Skip to main content


https://czytelnia.tepewu.dev/calibre/book/15
#economy #selforganisation #freedom


David Graeber: Nie zaśnijmy znów po pandemii.


Source: https://jacobinmag.com/2021/03/david-graeber-posthumous-essay-pandemic

W pewnym momencie w ciągu najbliższych kilku miesięcy ogłoszony zostanie koniec kryzysu i będziemy mogli wrócić do naszych "nieniezbędnych" zajęć. Dla wielu będzie to jak przebudzenie ze snu.

Media i klasy polityczne z pewnością będą nas zachęcać, abyśmy tak właśnie myśleli. Tak właśnie stało się po krachu finansowym w 2008 roku. Nastąpiła krótka chwila zwątpienia. (Czym w ogóle są "finanse"? Czy to nie są tylko długi innych ludzi? Czym są pieniądze? Czy to też tylko dług? Co to jest dług? Czy nie jest to po prostu obietnica? Jeśli pieniądze i dług to tylko zbiór obietnic, które sobie składamy, to czy nie moglibyśmy równie dobrze składać innych?) Okno zostało niemal natychmiast zatrzaśniete przez tych, którzy nalegali, żebyśmy się zamknęli, przestali myśleć i wrócili do pracy, a przynajmniej zaczęli jej szukać.

Ostatnim razem większość z nas dała się na to nabrać. Tym razem nie możemy tego zrobić.

Ponieważ w rzeczywistości to kryzys, którego właśnie doświadczyliśmy, jest przebudzeniem ze snu, konfrontacją z rzeczywistością ludzkiego życia, która polega na tym, że jesteśmy zbiorem kruchych istot troszczących się o siebie nawzajem. Że ci, którzy wykonują lwią część tej pracy opiekuńczej, która utrzymuje nas przy życiu, są nadmiernie obciążeni, niedostatecznie opłacani i codziennie poniżani, a także, że bardzo duża część populacji nie robi nic poza snuciem fantazji, pobieraniem czynszu i ogólnie przeszkadzaniem tym, którzy wytwarzają, naprawiają, przemieszczają i transportują rzeczy lub troszczą się o potrzeby innych żywych istot. Nie możemy dopuścić do tego, abyśmy powrócili do rzeczywistości, w której wszystko to ma jakiś niewytłumaczalny sens, tak jak to często bywa w snach.

Na przykład: Dlaczego nie przestaniemy traktować jako całkowicie normalne tego, że im bardziej oczywista jest korzyść z pracy innych, tym mniej się za nią płaci; albo upierać się, że rynki finansowe są najlepszym sposobem na długoterminowe inwestycje, nawet jeśli napędzają nas do zniszczenia większości życia na Ziemi?

Dlaczego zamiast tego, gdy obecny stan wyjątkowy zostanie uznany za zakończony, nie przypomnieć sobie tego, czego się nauczyliśmy: że jeśli "gospodarka" cokolwiek znaczy, to jest to sposób, w jaki dostarczamy sobie nawzajem tego, czego potrzebujemy, aby żyć (w każdym znaczeniu tego słowa), że to, co nazywamy "rynkiem", jest w dużej mierze tylko sposobem na tabelaryczne ujęcie zagregowanych pragnień bogatych ludzi, z których większość jest co najmniej lekko patologiczna, a najpotężniejsi z nich już kończyli projekty bunkrów, do których planują uciec, jeśli nadal będziemy na tyle głupi, aby wierzyć wykładom ich sługusów, że wszyscy, kolektywnie, byliśmy zbyt pozbawieni podstawowego zdrowego rozsądku, aby cokolwiek zrobić z nadchodzącymi katastrofami.

Czy tym razem nie możemy ich po prostu zignorować?

Większość pracy, którą obecnie wykonujemy, to praca snów. Istnieje tylko dla samej siebie, albo po to, żeby bogaci ludzie czuli się dobrze, albo żeby biedni ludzie czuli się źle sami ze sobą. A gdybyśmy po prostu przestali, być może udałoby się nam złożyć sobie o wiele bardziej rozsądny zestaw obietnic: na przykład stworzyć "gospodarkę", która pozwoliłaby nam faktycznie zadbać o ludzi, którzy dbają o nas.

#Pandemia #wyzwolenie #kapitalizm #nadzieja

!Towarzystwo Pomocy Wzajemnej


Czas to pieniądz


Zautomatyzowany niebinarny kooperatystyczny socjalizm w warunkach Wszechkryzysu. Materiał do dyskusji.

tl,dr: wprowadzenie społecznościowej waluty opartej na oferowanym na cele społecznie użyteczne czasie pracy/zaangażowania osobistego.

Zanim TePeWu zacznie działać na docelowej zasadzie od każdego według możliwości, każdemu według potrzeb, musi najpierw zacząć działać w ogóle.
Żeby zacząć działać w ogóle, potrzebujemy przejść od luźnej grupki osób znających się online i dorywczo dyskutujących na zbliżone tematy do luźnej grupki ludzi znających się online, robiących wspólnie (chociaż zdalnie) rzeczy zgodnie z planem, prowadzącym do utworzenia TePeWu jako trwałej i zrównoważonej gospodarczo społeczności.

Nie da się (w sensie praktycznym) tego zrobić jednym wielkim skokiem wiary. Potrzebny jest most nad bulgocącą toksyczną magmą, radioaktywnym odpadem kapitalizmu, który oddziela nas od wolności.

A tak konkretnie, bez poezji?

W niniejszym tekście szukam odpowiedzi na następujące pytania, zadane z pozycji osoby, która "chciałaby, a boi się" zaangażować w tworzenie TePeWu (czy innej kooperatywnej społeczności o charakterze gospodarczym).
-- Jak mogę się włączyć, jeśli moje umiejętności mają się nijak do tego, czego potrzebuje TePeWu?
-- Nie chcę dawać TePeWu pieniędzy, a chcę jakoś pomóc, nie zaburzając zbytnio swojego normalnego życia.
-- Mogę coś zrobić dla TePeWu, ale potrzebuję dostać coś w zamian.

UWAGA #1: w tym tekście świadomie unikam dyskusji o tym jak (w sensie technicznym) taką odpowiedź zrealizować. Możliwości jest sporo, ale dzisiaj chodzi mi o rozmowę o zasadzie działania.

UWAGA #2: Gdziekolwiek w tym tekście piszę o #TePeWu, proszę to traktować jako "placeholder" -- te same mechanizmy można będzie zastosować do wszystkich inicjatyw "po naszej stronie ulicy".


Czas to pieniądz (CTP)

Porozmawiajmy o niekapitalistycznym pieniądzu, opartym na czasie pracy. Każd* z nas ma do dyspozycji ileś godzin dziennie, tygodniowo, miesięcznie itd. Dużą część zużywamy na to, na co musimy: na przetrwanie w kapitalizmie. Zawsze jednak pozostaje jakaś ilość godzin, które możemy wykorzystać tak, jak chcemy. To jest nasze bogactwo. Decydując się na pomoc tej czy innej osobie lub inicjatywie, wykorzystujemy nasze bogactwo, aby zmieniać świat. Nasz czas działania to jedyna prawdziwa waluta w kosmosie.

Jak powstaje CTP?

CTP powstaje, gdy:
-- osoba X wykonał* użyteczną pracę na rzecz społeczności;
-- społeczność (zgodnie z własnymi zasadami) potwierdziła, że praca była potrzebna i wykonana w sposób właściwy;
-- osob* odpowiedzialn* za prowadzenie rejestru zapisał* na koncie X odpowiednią liczbę CTP.

Przykład:
-- społeczność ogłasza, że potrzebuje pomocy w uruchomieniu i skonfigurowaniu serwera Yunohost oraz podstawowych aplikacji do korzystania z Fediversum i jest gotowa zapłacić za to 10 CTT.
-- X zgłasza się do wykonania pracy.
-- po wykonaniu i zaakceptowaniu transakcji przez obie strony, na koncie X pojawia się 10 jednostek CTP.

Jak wykorzystać posiadane CTP?

CTP, jak każdą walutę, można wydać wszędzie tam, gdzie jest przyjmowana. Dlatego bardzo ważną grupą wsparcia społeczności będą osoby, deklarujące, że za swoją pracę przyjmą określoną ilość CTP miesięcznie.

Przykład:
-- X, mając na koncie np. 10 CTP, zgłasza się do Y, któr* deklaruje, że może sprzątać ogrody, składać komputery i tłumaczyć z angielskiego i jest gotow* przyjąć za te usługi do 20 CTP miesięcznie.
-- X zamawia u Y tłumaczenie z angielskiego 30 stron tekstu i płaci za to 6 CTP. Nazwijmy to transakcją ODO (osoba do osoby).

Co się teraz dzieje?
1. Na koncie X saldo zmienia się z 10 CTP na 4 CTP
2. Na koncie Y miesięczny limit przyjmowania CTP zmienia się z 20 CTP na 14 CTP (zresetuje się na początku kolejnego miesiąca)
3. Rejestr odnotowuje transakcję i ewentualne komentarze, zgodnie z zasadami przyjętymi przez społeczność.



Zauważcie, że wydane ODO CTP *znika*, co zapobiega inflacji oraz gromadzeniu bogactwa przez handel i spekulację. Tak samo znika niewykorzystany w danym miesiącu limit przyjmowania CTP w ramach ODO.

Jak to się ma do wspierania społeczności?

Ano dość prosto. Możesz wspierać #TePeWu (czy dowolną społeczność, używającą CTP) na dwa sposoby:

1. Ogłaszając, że w miesiącu jesteś gotow* wykonać (tu wstaw listę prac) za np. 10 CTP. W ten sposób uwiarygadniasz walutę (Twój oferowany czas jest dla CTP tym, czym złoto dla waluty kruszcowej).

2. Wykonując dla TePeWu użyteczną pracę (najlepiej ogłoszoną na publicznej liście), i inkasując za nią CTP.

Jak zapobiegać oszustwom?

Przede wszystkim przejrzystość. Informacje o rozliczeniach i przepływach (z zastrzeżeniem danych osobowych) powinny być publicznie dostępne. Obejmuje to:

-- Ogłoszenia osób przyjmujących CTP, z bieżącą aktualizacją stanu ich limitu.
-- Ogłoszenia społeczności o tym, jakie prace są potrzebne, oraz o pracach wykonanych spoza listy -- oczywiście z podanymi cenami w CTP.
-- Zanonimizowany (a co najmniej pseudonimizowany) rejestr transakcji/przepływów CTP.

Dodatkowo społeczność _może_ wprowadzić system komentarzy dla tworzenia rejestru reputacji osób, żeby osoba wchodząca w transakcję ODO miała lepszą wiedzę, z kim ma do czynienia.

Bardzo proszę o pytania i komentarze.

#BankCzasu #kooperatywa #czastopieniądz #dodyskusji #CTP #społeczność #TePeWu #pieniądze
Taki trochę blockchain sie tu tworzy :D

A na serio - to ja głównie zastanawiam się nad dwoma kwestiami:

1. Jak określić wartość jakiegoś zadania w CTP?

2. Czy warto myśleć o jakimś interfejsie pomiędzy CTP a kapitalistycznym pieniądzem?
@Kuba Orlik
0. No więc ja się świadomie na razie powstrzymuję od sugerowania metody implementacji, zwłaszcza, że zaprzyjaźnieni cryptoanarchiści jeżdżą po blockchainie jak po burej suce i odgrażają się, że w ogóle pora na nowy paradygmat. Więc na razie abstrahujemy.

1.1. Założenie podstawowe jest taki, że 1 CTP to jedna godzina pracy wykonawcy. Oczywiście ta sama praca różnym osobom może zająć różny czas, ale problem zróżnicowanych kosztów wystąpi zawsze, przy dowolnej jednostce miary, nawet jakbyśmy mierzyli wydatek energii w dżulach. Od tego nie ma ucieczki. Potrzebne są po prostu nierynkowe mechanizmy negocjacyjno-mediacyjne i to ich rozwój będzie wyzwaniem na pierwszych etapach testowania.

1.2. Natomiast wybór godziny jako jednostki miary jest wyborem filozoficzno-politycznym. Tak jak pieniądz kruszcowy opiera się na rzadkim i teoretycznie nieodnawialnym zasobie np. złota, tak CTP opiera się na całkowicie nieodnawialnym i nieubłaganie malejącym zasobie czasu mojego życia. Oddaję godzinę mojego życia na rzecz jakiejś sprawy i ta godzina do mnie już nie wróci. Nie odtworzę jej, nie zrecykluję. Mogę od kogoś otrzymać godzinę jego życia -- i na tym koniec.

2. 1. CTP na pewno będzie ewoluować. W opisanej tu wersji jest bardzo wyspecjalizowanym narzędziem, którego celem jest zachęcać jednych ludzi z pomocą drugich ludzi do pomagania TePeWu albo innym inicjatywom.

2.2. W miarę poszerzania obiegu CTP możemy myśleć o wydłużeniu czasu jego trwania (ale to grozi hoardingiem) i o przekształceniu go w walutę ODO (P2P), ale wtedy wchodzimy w bezpośrednią konkurencję z pieniądzem kapitalistycznym -- i przegrywamy, jak FairCoin, LETSy czy banki czasu.

2.3. Tak jak kooperatywa jest forma gospodarowania dla tych, co nie mają kapitału, tak CTP jest pieniądzem dla tych, co nie mają pieniędzy. W tej chwili nie widzę pożytku z tworzenia mieszanego obiegu pieniądza -- doprowadziłoby to do skolonizowania nas przez kapitalizm, jak to się stało z tyloma innymi projektami.

2.4. Tak czy owak, obie waluty będą koegzystować, jako że np. materiały trzeba kupić na zewnątrz, a i nie wszyscy niezbędni uczestnicy procesu zechcą pracować za CTP. Ale dopóki CTP nie okrzepnie, uważam, że trzeba je trzymać pod kloszem.
> Założenie podstawowe jest taki, że 1 CTP to jedna godzina pracy wykonawcy.

Włącza mi się myślenie hackera/korpo-szczura - czy jeżeli będę pracował nad czymś dłużej, to dostanę więcej CTP?
@Kuba Orlik
To zależy, jak się strony umówią.
Podstawowa idea jest taka, że nie próbujemy się wzajemnie przechytrzać dla indywidualnej korzyści, a raczej regulować współpracę dla wspólnie przyjętego celu.

To jest właśnie okazja, żeby świadomie wyłączać myślenie kapitalistyczne.
zastanawiam się, czy samo przypisanie jakichś "punktów" jako nagrodę za czynność nie włącza już myślenia kapitalistycznego 🤔
@Kuba Orlik
Kategoria "punktów" i "nagrody" to jest właśnie myślenie kapitalistyczne. Tworzy układ "nagradzający" / "nagradzany", którego tu nie ma. CTP na tym etapie jest narzędziem koordynacji i rozliczania wspólnych wysiłków.
This entry was edited (4 weeks ago)
Hm, no ale punkty *są* nomen omen. Możemy je nazywać jak chcemy, ale to działa jak transakcja i trochę nie wiem, jak miałbym komuś pomóc widzieć to inaczej, bo sam nie potrafię (może to kwestia mojego ograniczenia i/lub życia w kapitalistycznych koleinach)
@Kuba Orlik
Wynika stąd, że najpierw Tobie trzeba pomóc, zanim będziesz w stanie pomóc innym. Oczywiście na samym początku potrzebna jest Twoja konstatacja, czy potrzebujesz w ogóle pomocy.
@Kuba Orlik
Tak, komizm tego ujęcia bazuje na dwuznaczności pojęcia "free".

Szczęśliwie jest to całkowity OT, więc nie musimy tego analizować.
@Kuba Orlik
NB Istotą TePeWu jest właśnie wprowadzenie firewalla, zabezpieczającego przed wrogim przejęciem.
This entry was edited (4 weeks ago)
A jak się ma do tej koncepcji CTP fakt, że pewne prace, aby mogłby być wykonane, wymagały lat kształcenia (czyli zużycia tysięcy CTP) a inne może wykonać każdy z marszu ? Jeżeli 1CTP operacji chirurga ma być wymienny na 1 CTP kopania rowów to słabo widzę chętnych do funkcjonowania w takim systemie jeżeli nie będzie jakiejś kompensacji CTP zużytych na naukę.
@MiKlo:~/eu/pl/privacy$:idle: @Kuba Orlik

To jest bardzo ciekawy problem filozoficzny.
-- Abacki ma 35 lat, czyli zużył ~306 600 godzin, żeby dożyć do dzisiaj. I ma jakiś zestaw umiejek.
-- Babacka ma 35 lat, czyli zużyła ~306 600 godzin, żeby dożyć do dzisiaj. I ma jakiś (inny niż Abacki) zestaw umiejek.

Oboje zużyli tyle samo czasu życia, żeby dzisiaj przyjść do TePeWu i wykonać dwie różne prace po godzinie każda. Jak i w czym chcesz wycenić tę godzinę ich życia, żeby wykazać, że ma ona różną wartość?

Jeśli mielibyśmy się oprzeć na rzadkości zasobu (jak sugerujesz), to powiedzmy tak:
Średni oczekiwany czas życia w Polsce dla kobiet to ok. 82 lata, dla mężczyzn to ok. 75 lat. Czyli Abacki ma przed sobą jeszcze ok. 350 400 godzin, a Babacka ok. 411 700 godzin. Biorąc pod uwagę, ile każdemu z nich pozostało życia, godzina Abackiego równa się ok. 1,17 godziny Babackiej.

I nie ma tu znaczenia, na co każde z nich poświęciło dotychczasowy czas życia, ani co każde z nich w naszym hipotetycznym przykładzie będzie robić. :-)
@Kuba Orlik @MiKlo:~/eu/pl/privacy$:idle:

Ok, a teraz będzie empirycznie: tysiące ludzi na świecie poświęca dobrowolnie czas na wykonywanie pracy bez rekompensaty. I są to często prace o wysokim stopniu profesjonalizmu. Jak chcesz przykłady z powołanej przez Ciebie dziedziny, to te dwa linki mogą być przydatne:
https://www.kiathess.gr/en/about-us/declaration -- i tam i w Atenach byłem regularnym pacjentem. Dodatkowo mają umowy z lekarzami-specjalistami, którzy przydzielają pewną ilość slotów przyjęć w swoich prywatnych praktykach dla "pacjentów solidarnościowych". Nigdzie indziej nie miałem tak gruntownie i nowocześnie przebadanego wzroku i dobranych soczewek. Nawet w wysokopłatnym programie LuxMedu.

No i oczywiście https://en.wikipedia.org/wiki/M%C3%A9decins_Sans_Fronti%C3%A8res jako bardziej mainstreamowy przykład.

Ostatecznie wszystko sprowadza się do przyjęcia jednej ze strategii:
-- chcę uzyskać maksymalną możliwą korzyść materialną z następnej godziny mojego życia
albo
-- ustalam sobie poziom korzyści materialnych, jaki uznaje za niezbędny, a powyżej niego dysponuję swoim czasem na cele niedochodowe.

Tak naprawdę, to większość ludzi stosuje drugą strategię. Z tym że niedochodowe cele, na jakie przeznaczają "nadwyżkę" czasu, zwykle obejmują rozrywki różnego rodzaju.
@Kuba Orlik @MiKlo:~/eu/pl/privacy$:idle:

CTP nie ma być ani rozwiązaniem masowym, ani (a już szczególnie nie w tej wersji) rozwiązaniem kompletnym. Jest przeznaczone dla tych, którzy chcą wyjść poza paradygmat rynkowy.
Trudno nie odnieść wrażenia, że w tym momencie to rozwiązanie dla ludzi, których na to po prostu stać. Czyli dla tych , którzy i tak do tej pory świadczyli coś dla innych w ramach wolontariatu.
Większość ludzi stosuje drugą strategię raczej z konieczności a nie z wyboru. Naprawdę niewiele ludzi ma ten komfort, żeby zdecydować np, że "w tym miesiącu będę pracować mniej (bo mnie na to stać z moim poziomem dochodów) po to aby pozostały czas poświecić na jakąś bezpłatną pożyteczną pracę dla innych". Alternatywnie: "będę pracować tyle samo, a nadwyżkę dochodu ponad niezbędne potrzeby wydam na wsparcie społecznie użytecznych celów".
"niedochodowe cele, na jakie przeznaczają nadwyżkę czasu, obejmują rozrywki" - często dlatego, że ta nadwyżka wolnego czasu, którą dysponują to jest tak naprawdę dokładnie tyle (albo i mniej) ile potrzeba na regenerację do/po pracy.
Rozrywka i hobby to w ogóle są konstrukty kapitalizmu, paliatywne metody na poczucie bezsensu wykonywanej wyalienowanej pracy. Podeprę sie tu swoim artykułem onegdaj napisanym: https://petros.wprzemianie.pl/2020/05/17/moj-stary-to-fanatyk-wedkarstwa/

Nie przyjmuję tu stanowiska oceniającego: jest jak jest -- większość ludzi regeneruje się, konsumując rozrywki serwowane im przez przemysł. Istnieje jednak grupa osób, które regenerują się w innym rodzaju działalności. Dla jednych to działa, dla innych nie. Mnie najbardziej interesują osoby na granicy tych grup, które mogą potrzebować jakiegoś minimalnego bodźca, żeby przejść do grupy "społeczników".
"poczucie bezsensu wykonywanej wyalienowanej pracy" - jakie jest konkretnie kryterium ,że praca jest/nie jest wyalienowana ? To bardzo indywidualne odczucie. Nie da się zadekretować społecznego uznania czy szacunku do jakiegoś zawodu, który ludzie wykonują tylko dlatego, bo nie mają kwalifikacji do czegoś innego, a jednocześnie, który jest potrzebny i np nie da się łatwo zautomatyzować.
@MiKlo:~/eu/pl/privacy$:idle: Dokładnie tak. Poczucie/ocena alienacji danej pracy będzie różne u różnych osób. Pisałem o tym w artykule. Z jednej strony mamy różnice interesów. Moją pracę w fabryce mogę odbierać jako wyalienowana i bezsensowną, podczas gdy właściciel fabryki uważa ją za bardzo zintegrowaną (z jego dążeniem do zysków) Jeśli jest to w dodatku fabryka kondomów, to zewnętrzni obserwatorzy także mogą się znacząco różnić w jej ocenie. Zapraszam Cię do lektury mojego artykułu, tam jest to dość wielostronnie zanalizowane.
Spoiler: nie, nie ma jednego zobiektywizowanego kryterium. Każdy szuka właściwego sobie punktu na mapie.

Anegdotka: moja starsza siostra ogłosiła kiedyś na obiedzie rodzinnym (mając już koło 40 lat), że wreszcie znalazła sens w życiu. Została księgową. I do emerytury była szczęśliwą i spełnioną księgową.
Chyba łatwiej będzie snuć rozważania jeżeli ustalimy czy ta wymiana CTP to ma być tylko takie dodatkowe "hobby" jako uzupełnienie dotychczasowego systemu obiegu dóbr/usług czy też to miałoby (kiedyś tam...) zastąpić ten system w całości. Bo jeśli to drugie to nie uciekniemy od fundamentalnych kwestii w rodzaju, że skoro każdy dysponuje identyczną (+/-) pulą CTP to "należy" się mu/jej zbliżony ekwiwalent w postaci np standardu życia/mieszkania/posiadanych dóbr osobistych itd.
Widzę, że międzyczasie odpwiedziałeś w zasadzie na to pytanie.
@MiKlo:~/eu/pl/privacy$:idle: @Kuba Orlik

Nie, na to pytanie nie odpowiedziałem. :-)

Przede wszystkim, założenie TePeWu jest takie, że (docelowo) potrzeby materialne osób są zaspokajane jak najbardziej równomiernie (w ramach dostępnych środków i z uwzględnieniem potrzeb szczególnych, np. osób niepełnosprawnych). Krzywa dojścia do tego będzie zapewne asymptotyczna, ale na pewno nie jest to oparte na ekwiwalencie za wykonaną pracę (chyba że społeczność tak zadecyduje). Pełny opis tego, jak ma (modelowo) funkcjonować TePeWu znajdziesz tutaj: https://wiki.wprzemianie.pl/pl/tepewu/spolecznosc

Po drugie, nie planujemy zastąpić kapitalizmu. :-) Planujemy stworzyć strefę wolną od kapitalizmu, w której będą mogły funkcjonować osoby, dla których kapitalizm nie jest środowiskiem przyjaznym do życia.
Czytałem to już. Tylko że takie ogólne diagramy i manifesty nijak nie przekładają się na wyobrażenie jak to ma w praktyce działać. Np na ile ta "strefa wolna od kapitalizmu" będzie od niego wolna jeśli aktualny system prawny wręcz wymusza funkcjonowanie w tym kapitaliźmie. Np. dobrowolna wymiana świadczeń między obcymi osobami może być z łatwością obłożona podatkiem przez system , w którym rynkowa wycena pracy zdecyduje, że jedna strona dostała większą korzyść niż druga.
@MiKlo:~/eu/pl/privacy$:idle: @Kuba Orlik
Istotą TePeWu nie jest wymiana świadczeń. CTP jest przejściowym narzędziem, które może pomóc rozliczać działalność zewnętrznych wolontariuszy. Ale nie jest elementem wewnętrznego ekosystemu TePeWu.

Z prawnego punktu widzenia TePeWu może (o ile założyciele nie zadecydują inaczej) być stowarzyszeniem, prowadzącym działalność gospodarczą i odpłatną działalność pożytku publicznego, oraz przyjmującym dotacja i darowizny (w tym w postaci pracy wolontariuszy).

Pozostająca po pokryciu kosztów działalności nadwyżka będzie redystrybuowana zgodnie ze statutem i decyzjami członków stowarzyszenia. Wszystko absolutnie legalnie i przejrzyście.
This entry was edited (3 weeks ago)


Time is Money


Automated nonbinary cooperative socialism in an All-Crisis environment. Discussion starter.

tl,dr: the introduction of a community currency based on time of work/personal involvement offered for socially useful purposes.

Before TePeWu can operate on the target principle of from each according to their ability, to each according to their need, it must first begin to operate at all.

To start working at all, we need to move from a loose group of people knowing each other online and casually discussing similar topics to a loose group of people knowing each other online and doing things together (albeit remotely) according to a plan leading to the creation of TePeWu as a sustainable and economically viable community.

This cannot (in a practical sense) be done in one giant leap of faith. It takes a bridge over the bubbling toxic magma, the radioactive waste of capitalism, that separates us from freedom.

But how it is going to work practically, without poetry?

In this text, I seek answers to the following questions, raised from the position of someone who "would like to, but is afraid" to get involved in the creation of a TePeWu (or other cooperative community of an economic nature).

-- How can I get involved if my skills are nowhere near what TePeWu needs?

-- I don't want to give money to TePeWu, but I want to help somehow without disrupting my normal life too much.

-- I can do something for TePeWu, but I need to get something in return.


NOTE #1: in this text I deliberately avoid discussing how (in a technical sense) to implement such a mechanism. There are quite a few possibilities, but today let us talk about the principle of operation.

NOTE #2: Wherever I write about #TePeW in this text, please treat it as a "placeholder" -- the same mechanism can be applied to all initiatives "on our side of the street".

Time is money (CTP -- Czas To Pieniądz in Polish)

Let's talk about non-capitalist money, based on labor time.
Each of us has a number of hours per day, per week, per month, etc. Much of it is used up doing what we have to do: survive under capitalism. But there is always some amount of hours left over that we can use as we wish. This is our wealth. By choosing to help this or that person or initiative, we use our wealth to change the world. Our action time is the only real currency in the universe.

How is CTP created?

CTP is created when:
-- person X has done useful work for the community;
-- the community (according to its own rules) has confirmed that the work was needed and done properly;
-- the person responsible for maintaining the record has credited the appropriate number of CTPs to X's account.

Example:
-- the community announces that it needs someone to set up and configure the Yunohost server and basic applications to use Fediversum, and is willing to pay 10 CTP for the job done.
-- X offers to do the work.
-- once the transaction is completed and confirmed by both parties, 10 CTP units appear in X's account.

How do I spend my CTPs?

CTP, like any currency, can be spent wherever it is accepted. Therefore, a very important community support group will be people who declare that they will accept a certain amount of CTP per month for their work.

Example:
-- X, with, say, 10 CTP in their account, approaches Y, who declares that they can clean gardens, assemble computers or translate from English and is willing to accept up to 20 CTP per month for these services.
-- X asks Y to translate 30 pages of text from English and pays 6 CTP for it. Let's call this an P2P (person to person) transaction.

What happens now?
1. the balance in X's account changes from 10 CTP to 4 CTP
2. in account Y the monthly CTP receipt limit changes from 20 CTP to 14 CTP (resets at the beginning of the next month)
3. the registry records the transaction and any comments, according to the rules adopted by the community.



Note that the CTP *disappears* when spent ODO, which prevents inflation and the accumulation of wealth through trading and speculation.
Likewise, ODO's unused CTP intake limit for the month disappears.

How does this relate to supporting the community?

Well, quite simply. You can support #TePeWu (or any community using CTP) in two ways:

1. By announcing that you are willing to do (insert list of work here) per month for, say, 10 CTPs. This is how you make the currency credible (your offered time is to CTP what gold is to bullion currency).

2. By doing useful work for TePeWu (preferably announced on a public list) and collecting CTP for it.

How to prevent fraud?

First and foremost, transparency. Billing and flow information (subject to personal information) should be publicly available. This includes:

-- Announcements of those accepting CTP, with ongoing updates of their quota status.
-- Announcements from the community about what work is needed, and about work done from outside the list -- with CTP prices listed, of course.
-- An anonymized (or at least pseudonymized) record of CTP transactions/flows.

Additionally, the community _could_ introduce a comment system for creating a reputation registry of people, so that the person entering an ODO transaction has a better idea of who they are dealing with.

Questions and comments are very welcome.

#TimeBank #cooperative #timemoney #discussion #CTP #community #TePeWu #money



For all my English reading FedeFriends, here is Part 1 of my Case For Fediverse As An Environment For (Not Only) Polish Social Sector.
Machine translator at deepl.com is doing a great job, and now I feel I can start publishing in English again without doubling my writing time :-)



Better network infrastructure for the social sector.
Communication, information and cooperation under social control.
Technical interoperability for social interoperability.

Part one:
How oligopolistic corpomedia works (using Facebook as an example)
and why the social sector needs to take action to create its own social networking
space.
Also how Fediverse works and why it is a better environment for social initiatives.

Translated with www.DeepL.com/Translator (free version)
CC-BY-SA Petros Polonos & The Society For Mutual Aid

Your feedback will be appreciated as always. If you think this work can be useful as an educational aid, I will gladly make any adjustment you'd suggest and may it help others.

https://tepewu.pl/wp-content/uploads/sites/3/2021/02/Fediwerse2021PLGeneralPart1Eng-en.pdf

!Towarzystwo Pomocy Wzajemnej !Informacja techniczna Fediwersum !Fediverse

#fediverse #community #networking #education #advocacy #interoperability

@Petros Kanenas Outis Polonos You can't be communist without being statist because it is the State that distributes wealth in Communism. So if you're not pro-communist and you're anti-capitalist, what is left? And this is a real question because I do feel there is a need for a NEW economic model, especially when you consider AI entering the picture. But I know communism fails outright, capitalism kind of limps along.
@Robert Dinse

Obviously, you missed out the plethora of non-statist non-capitalist ideas that exist and are occassionally tested around the globe (closest to you is probably Chiapas, Mexico). For starters, you may try to read Murray Bookchin & al. on social ecology or Starhawk & al. on social permaculture.
This entry was edited (1 month ago)


Fediwersum 21 PL Część pierwsza prezentacji.


https://tepewu.pl/wp-content/uploads/sites/3/2021/02/Fediwersum2021PLGeneralPart1.pdf

Lepsza infrastruktura sieciowa dla sektora społecznego.
Komunikacja, informacja i kooperacja pod kontrolą społeczną.
Interoperacyjność techniczna dla interoperacyjności społecznej.

Część pierwsza:
o tym, jak działają oligopolistyczne korpomedia (na przykładzie Facebooka)
i dlaczego sektor społeczny potrzebuje podjąć działania,
żeby stworzyć własną przestrzeń sieci społecznościowych.
A także jak działa Fediwersum i dlaczego jest lepszym środowiskiem
dla inicjatyw społecznych.

CC-BY-SA Petros Polonos & Towarzystwo Pomocy Wzajemnej

!Towarzystwo Pomocy Wzajemnej

#fediwersum #fediverse #społeczności #korpomedia #TePeWu #CC-BY-SA #Fediwersum21PL

2 people reshared this



Community Supported Manufacturing for Solidarity Economy


https://czytelnia.tepewu.dev/calibre/book/11
!Towarzystwo Pomocy Wzajemnej #community #manufacturing #solidarity #economy #anarchism



„Głównym problemem jest algorytm mediów społecznościowych decydujący o tym, jakie treści do nas docierają. Skutkiem tego jest uproszczony, zero-jedynkowy obraz świata. Prowadzi to do sytuacji, w której możesz być albo z nami albo przeciwko nam. A jeśli jesteś przeciwko nam, to zasługujesz na to, by zostać wykreślonym, unieważnionym […]
Bardzo ważne jest, byśmy mieli dostęp do szerokiego spektrum poglądów. Zamiast tego mamy do czynienia z cyfrowym odpowiednikiem średniowiecznego motłochu przemierzającego ulice w poszukiwaniu kogoś do spalenia na stosie. Jest to więc straszne dla każdego, kto jest ofiarą takiego tłumu. I budzi moje obawy o przyszłość świata.”
— Rowan Atkinson

!Towarzystwo Pomocy Wzajemnej

This website uses cookies to recognize revisiting and logged in users. You accept the usage of these cookies by continue browsing this website.