Skip to main content


Being a comic hero...


One of the things that makes Muddling Toward Frugality so valuable a guide is that Johnson deals directly with the cultural narratives underlying projects for social change. The habit of relying on ideologies and grand plans, he suggests, is borrowed from the language of tragedy, in which great heroes risk everything for an ideal.
This makes great literature and drama, of course. Still, the heroes of tragedy usually die and often take everything they care about down with them, so they may not be the best model for constructive change!
As an alternative, Johnson offers the unexpected possibility of the comic hero. Comic heroes are usually muddlers, stumbling cluelessly through situations with no grander agenda than coming out the other side with a whole skin. They are the opposite of heroic and their efforts at muddling through fail to inspire the kind of reverence so many proponents of social change seem to long for.
Unlike tragic heroes, though, they usually do come out alive on the other side of the story, and they often bring the rest of the cast with them.
The decline and fall of modern industrial civilization may not seem like promising material for comedy, but the basic strategy of muddling has much to recommend it. As mentioned before, no one knows what an ecotechnic civilization would look like. No one
knows what steps will be needed to make the transition from an industrial society to an ecotechnic one. No one knows how fast fossil fuel production will decline, how the resulting economic shockwaves will play out, how soon the effects of global climate change will begin to impact today’s societies in a big way or any other answers to the crucial questions we face.
Nor does anyone know what responses will deal with these things effectively, if any of them do.

John Michael Greer, Ecotechnic Future



Petros Kanenas Outis Polonos reshared this.


For all my English reading FedeFriends, here is Part 1 of my Case For Fediverse As An Environment For (Not Only) Polish Social Sector.
Machine translator at deepl.com is doing a great job, and now I feel I can start publishing in English again without doubling my writing time :-)



Better network infrastructure for the social sector.
Communication, information and cooperation under social control.
Technical interoperability for social interoperability.

Part one:
How oligopolistic corpomedia works (using Facebook as an example)
and why the social sector needs to take action to create its own social networking
space.
Also how Fediverse works and why it is a better environment for social initiatives.

Translated with www.DeepL.com/Translator (free version)
CC-BY-SA Petros Polonos & The Society For Mutual Aid

Your feedback will be appreciated as always. If you think this work can be useful as an educational aid, I will gladly make any adjustment you'd suggest and may it help others.

https://tepewu.pl/wp-content/uploads/sites/3/2021/02/Fediwerse2021PLGeneralPart1Eng-en.pdf

!Towarzystwo Pomocy Wzajemnej !Informacja techniczna Fediwersum !Fediverse

#fediverse #community #networking #education #advocacy #interoperability

3 people reshared this

@grin Can see numbers. :-) Will try to comment, as soon as I am done with Part 2.
@grin

Petros Kanenas Outis Polonos reshared this.


Anyone one the fediverse interested in #boatbuilding ? Please boost 👍
@Laurens My ToDo is overflowing, but I keep on my mental shelf few interesting concepts, including a multipurpose cata/trimaran I modeled once in Greece.

Petros Kanenas Outis Polonos reshared this.


Fediwersum 21 PL Część pierwsza prezentacji.


https://tepewu.pl/wp-content/uploads/sites/3/2021/02/Fediwersum2021PLGeneralPart1.pdf

Lepsza infrastruktura sieciowa dla sektora społecznego.
Komunikacja, informacja i kooperacja pod kontrolą społeczną.
Interoperacyjność techniczna dla interoperacyjności społecznej.

Część pierwsza:
o tym, jak działają oligopolistyczne korpomedia (na przykładzie Facebooka)
i dlaczego sektor społeczny potrzebuje podjąć działania,
żeby stworzyć własną przestrzeń sieci społecznościowych.
A także jak działa Fediwersum i dlaczego jest lepszym środowiskiem
dla inicjatyw społecznych.

CC-BY-SA Petros Polonos & Towarzystwo Pomocy Wzajemnej

!Towarzystwo Pomocy Wzajemnej

#fediwersum #fediverse #społeczności #korpomedia #TePeWu #CC-BY-SA #Fediwersum21PL

Petros Kanenas Outis Polonos reshared this.


Petros Kanenas Outis Polonos - Anarchistyczna perspektywa samoorganizacji ekonomicznej w warunkach Wszechkryzysu

Petros Kanenas Outis Polonos Anarchistyczna perspektywa samoorganizacji ekonomicznej w warunkach Wszechkryzysu Wprowadzenie do zagadnienia 9 lutergo 2021

Petros Kanenas Outis Polonos reshared this.


Jeśli uznamy, że dotychczasowy porządek globalnego kapitalizmu potrzebuje przyspieszonego upadku, Musk może się jawić jako wybawiciel.

Petros Kanenas Outis Polonos reshared this.


Ogromne kolejki po jedzenie w Bronksie, ale $75K dla NYPD, aby mieć robo-psy.

https://www.jwz.org/blog/2021/02/guide-to-combat-against-robot-war-dogs/
Wiesz, mam na myśli, że wymierzanie przez robota / AI albo drona sterowanego z centrali ... to też się już działo ...


Generalnie polityczki lewicy budzą we mnie więcej zaufania, niż jej męscy przedstawiciele.
"W najbliższym czasie żadna inna komisja nie powstanie, trzeba więc pracować z tą, która jest" – mówią nam polityczki Lewicy.


Kogo zabić najpierw?


Miałbym ten problem, gdybym nie wiedział, że to tylko moja niedoskonałość powoduje cierpienie, gdy:

-- po przełożeniu dysku do zastępczego lapka Debian radośnie stwierdza, że ethernetu nie widzi i nie chce widzieć (Manjaro w tej samej sytuacji nawet się nie zająknął, dzięki czemu mogę się Wam tu żalić, że tepewu.dev leży do wtorku, aż właściwy lapek wróci z serwisu).

-- na FB-grupce rolniczej dyskutanci właśnie z niechęcią odkrywają, że Rydzyk jest potentatem finansowym, a nie skromnym biznesmenem, ciułającym na rachunki za prąd, i że grupy klimatyczne protestują przeciwko elektrowniom węglowym także w Niemczech.

-- na FB-grupce anarchistycznej dyskutantki i dyskutanci zastanawiają się, czy ludobójstwo Ujgurów w Chinach jest wymysłem propagandy amerykańskiej, arabskiej, czy może teorią spiskową. I czyby tam nie pojechać, sprawdzić jak jest naprawdę.

-- Na #Fediverse trwa dyskusja o wyższości świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego Narodzenia.

This entry was edited (2 days ago)


W podróży w przyszłość


Moja partnerka, Kasia, jeździ na wózku (mózgowe porażenie dziecięce). Przez całe życie leczono ją tylko objawowo, ortopedycznie i fizjoterapeutycznie. Teraz dopiero zaczynamy ciężką pracę nad rehabilitacją neurologiczną, która może jej dać szansę obniżenia spastycznego napięcia mięśni, złagodzenia stanów lękowych i depresji i podjęcia prób usamodzielnienia się.

Kasia nie zamyka się w swoim cierpieniu. Przełamując lęki i ograniczenia (każdy stres to atak napięcia mięśniowego, paraliżującego połowę ciała), wspólnie ze mną udziela się społecznie. Brała udział w protestach Strajku Kobiet i w spotkaniach na temat katastrofy klimatycznej. Rwie się do działania i do ludzi -- ale żeby mogła działać i znosić stresy, potrzeba dużo pracy nad jej układem nerwowym i umysłem.

Oboje prosimy: przekaż Kasi 1% ze swojego podatku. I poproś w naszym imieniu swoich co bogatszych znajomych.

Tu znajdziesz informacje, jak przekazać Kasi jeden procent podatku lub inną darowiznę.

https://dzieciom.pl/podopieczni/12536

Nic się nie zmarnuje!

Pozdrawiamy Cię,

Petros i Kasia (@kanako)
W podróży w przyszłość.
#pomóż #jedenprocent #mpd
This entry was edited (2 days ago)


Największe wyzwanie...


Jak powiedział mi ktoś, kto ma znacznie lepszy niż ja kontakt z rzeczywistością, największym wyzwaniem w Polsce będzie jak zdobyć publiczne fundusze na projekt, którego logo jest tęczowy pentagram.





#fediverse #fediwersum #Polska
This entry was edited (2 days ago)
@Jacek Zadrożny
Granatowy kontur chmury z cieniowanymi na niebiesko brzegami, wypełniony biało-czerwono w stylu flagi państwowej. W centrum (około jednej trzeciej obszaru) kontur mapy Polski. Wewnątrz mapy napis w czterech wierszach, dwa na białym, dwa na czerwonym tle: "Polskie / Sieci / Społecznościowe / XXI". Wewnątrz chmury, dookoła konturu mapy, loga głównych platform: Mastodon, Nextcloud, Funkwhale, Friendica, Peertube, Hubzilla, Pixelfed i Wordpress.

Potworny kicz, wart co najmniej 10 tysięcy od Narodowego Instytutu Wolności.

Jacek Zadrożny reshared this.


Yunohost, docker i perspektywa geeków.


W moich rozmowach z ludźmi IT zawsze deklaruję, że całe środowisko 'prospołeczne' powinno propsować #YunoHost jako standard dla instalacji zakładanych na lokalnym sprzęcie przez lokalne inicjatywy oddolne (co jest ważną częścią krajobrazu fediversum).

I często spotykam się z odpowiedzią, że przecież (np.) #Docker jest lepszy, bezpieczniejszy i w ogóle wystarczy się nauczyć. I aż do dzisiejszego ranka nie miałem pomysłu, jak pokazać, że wprawdzie ta perspektywa jest słuszna, ale nie jest konstruktywna.

I dopiero dzisiaj, jak pożywiłem swój mózg potrawką z pieczarek, pomidorów, kaszy i soczewicy (z dodatkiem Garam Masala -- przykułem Waszą uwagę? To dobrze.), przyszła mi do głowy taka analogia:

A co, jeśli w warunkach zatrudnienia informatyka w jakimś korpo napisane byłoby
W ramach obowiązków służbowych kandydat ma godzinę dziennie grać na skrzypcach. Jeśli nie umie grać, niech się nauczy, albo znajdzie kogoś, kto będzie grał za niego.

Z punktu widzenia człowieka, którego głównym zajęciem jest protestowanie, monitorowanie władzy, organizowanie sąsiedztwa czy blokada wycinki drzew, uczenie się dockera jest jeszcze mniej przydatne niż gra na skrzypcach.

I zgadzam się, że #yunohost jest mniej wszechstronny i mniej [cokolwiek] niż #docker. Ale jest potrzebny, z tego samego powodu, z jakiego potrzebny jest rower, mimo istnienia samochodów. Jeżeli uczciwie mówimy o demokratyzacji technologii i oddaniu kontroli użytkownikom (a nie ich adminom), to nie obejdziemy się bez yunohosta.

What say you?
To całe porównanie z zatrudnianiem informatyka który ma grac na skrzypcach nie ma żadnego odniesienia do świata, w którym zamiast kupować czarne skrzynki, których działania nie rozumiemy (więc ich producenci mogą nam wciskać dowolne kity) chcemy dokonywać świadomych wyborów używanych narzędzi. A żeby świadomie wybierać to trzeba ich działanie poznać choćby w mininalnym stopniu. Czyli - tak, umiem wydobyć dźwięk ze skrzypiec chociaż nie zagram skomplikowanej melodii.
@MiKlo 🇪🇺🇵🇱♂️ Oczywiście. Dlatego staram się ludziom dać wybór szerszy, niż tylko albo "czarna skrzynka" albo docker.
Właściwie to należy szukać takich rozwiązań np hostowania aplikacji, które w praktyce da się używać jak czarnej skrzynki (one-click install) ale które jednocześnie będą na każdym poziomie otwarte do konfiguracji i modyfikacji. Dla dockera też już powoli dojdziemy do takiego miejsca, że powstanie platforma podobna do yunohost tylko zrobiona na kontenerach. Właściwie już taka jest - Cloudron, tylko nie wszystkie składniki są na licencjach opensource
@MiKlo 🇪🇺🇵🇱♂️ O Cloudronie już było. I o sandstormie. Kto chce, niech uzywa. Moja praca zakłada zastosowanie dockera w instalacjach hostowanych, a yunohosta w samodzielnych. Nikogo nie zamierzam na to nawracać, ale nie mam czasu ani energii na kolejną iterację procesu decyzyjnego.
@MiKlo 🇪🇺🇵🇱♂️ Z doświadczenia wiem, jak to jest być użytkownikiem uczącym się od zera zarządzania własnym serwerem. I wiem, ile to zajmuje czasu, a przede wszystkim stresu. I ile to zabiera energii, która nie pójdzie na działalność merytoryczną. Stawiałem od zera Cryptpada. Stawiałem i konfigurowałem Wordpressa w niezliczonej ilości środowisk, systemy serwerowe DTP i co tam się jeszcze zebrało od 1981 roku, kiedy pierwszy raz siadłem do kompa.
I na tej podstawie stwierdzam, że docker jest wygodny, ale nie jest narzędziem dla użytkownika z tej grupy, która mnie interesuje. Instalacje zarządzane przez stały zespół techniczny -- jak najbardziej. Ale instalacja zarządzana przez użytkowników -- to już w bardzo szczególnych przypadkach.
Ktoś tu zażartował, że jakby Yunohost był taki dobry, to informatycy by nie mieli tak wysokich pensji. Guess what -- nie powinni mieć. Tak samo jak nie płacę nikomu za to, że konfiguruję sobie Manjaro na desktopie, tak samo mój lokalny serwer nie powinien wymagać interwencji informatyka.

Uważam, że spór "docker vs. yunohost" jest sporem typu religijnego, jak kiedyś "Wordpress vs. Drupal vs. Joomla".
Wystarczy uznać, że różne konteksty wymagają różnych rozwiązań -- i temat znika.
przede wszystkim nie mieszajmy w jednym wątku rozwiązań które są na zupełnie różnych warstwach. Czyli gotowego produktu z narzędziem do tworzenia (~ tego typu) produktów.
Petros, docker może być "ubrany" w szaty niemal tak "łatwe" w użyciu, jak inne klikane interfejsy webowe. Np. Portainer.Pytanie, czy warto się uczyć "obsługi" YunoHosta (nic do niego nie mam), czy linux-a. To każdy sam powinien rozważyć. https://www.portainer.io
@m0bi @MiKlo 🇪🇺🇵🇱♂️ Absolutnie. Niech każdy rozważa, co zechce. Ja wracam do praktycznych działań. :-)
Można mieć wszystko z obu światów. Portainer na YunoHost ;)
https://github.com/YunoHost-Apps/portainer_ynh
@m0bi @MiKlo 🇪🇺🇵🇱♂️ No i wszyscy są szczęśliwi.
Dzięki za rozmowę. Teraz planuję troszkę regeneracji a na weekend dużo pisania o uruchamianiu fediwersu w Polsce.
No jednak nie... portainer to nie jest kompletne rozwiązanie które jednym klikiem instaluje aplikacje, zapewnia im backup, routing domen, cert. ssl, ldap itd. To jest świetne GUI dla dockera ale to się nie nadaje dla kogoś kto chce zainstalować komplet aplikacji bez uczenia się różnych rzeczy tylko w tym celu. Na domowy łątwy selfhosting to jednak dość wysoka półka.
Portainer pod yunohostem nie skorzysta tak "z pudełka" z żadnych usług, czy konfiguracji yohonosta więc będzie po prostu obok robiąc za bazę dla aplikacji do których w yuonohost nie ma pakietów albo za bazę do eksperymentów i uczenia się dockera.

Petros Kanenas Outis Polonos reshared this.


Treść uchwały Sejmu oddającej cześć zamordowanej działaczce lokatorskiej Jolancie Brzeskiej, której PO nie chciała przyjąć przez aklamację, kierując do komisji. Dlaczego?🤔
10 rocznica śmierci już w poniedziałek, 1 marca!
(z fp @MagdaBiejat na fb 👉 https://www.facebook.com/magdalenabiejat/photos/a.116465536393971/470332097673978/)
1 marca 2011 roku Jolanta Brzeska, działaczka lokatorska i współzałożycielka Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów, została zamordowana w Lesie Kabackim. Zbrodni dokonano ze szczególnym okrucieństwem – w momencie podpalenia wciąż żyła. Do dziś przebieg morderstwa nie został wyjaśniony, a jego bezpośredni sprawcy oraz ich mocodawcy ukarani.<br><br>Jolanta Brzeska została zamordowana za głośny sprzeciw wobec warszawskiej reprywatyzacji, której sama padła ofiarą. Po przejęciu kamienicy, w której mieszkała, nowy właściciel drastycznie podwyższył opłaty, w związku z czym Brzeskiej groziła eksmisja. Nie walczyła jednak wyłącznie w swojej sprawie. Proces reprywatyzacji przyniósł olbrzymie straty Rzeczypospolitej Polskiej, stał się źródłem krzywd lokatorów i lokatorek mieszkań komunalnych, naruszał konstytucyjną zasadę prowadzenia polityki sprzyjającej zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych.W wyniku systematycznego procesu przywłaszczania i bezwzględnego opróżniania mieszkań, poszkodowanych zostało co najmniej 50 tysięcy mieszkanek i mieszkańców Warszawy i niezliczone tysiące osób w innych polskich miastach.<br><br>Jolanta Brzeska organizowała Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów – ruch oporu lokatorów przeciw bezprawiu. Pomagała w postępowaniach sądowych i znajdowała pomoc w sytuacjach beznadziejnych. Zabiegała u władz Warszawy o zatrzymanie reprywatyzacji i zorganizowanie pomocy poszkodowanym. Dzięki wysiłkom jej oraz ruchu, który zapoczątkowała, o reprywatyzacji usłyszała... więcej w linku
Obrazek/zdjęcie

3 people reshared this

teraz nie jest czas na kontrowersyjne uchwały i ustawy dzielące opozycję, teraz musimy przede wszystkim odsunąć PiS od władzy we wspólnym froncie z PO :^)

Petros Kanenas Outis Polonos doesn't like this.


Petros Kanenas Outis Polonos reshared this.


Facebook od dawna mnie molestuje, bym stworzył reklamę, promował stronę, promował posty. Stwierdziłem, że skoro zaczęła się przedsprzedaż, a do fizycznego opuszczenia książek przez drukarnię zostało mniej niż dwa tygodnie, to może wykażę się aktywnością jako autor i może stworzę najtańszą reklamę na facebooku. FB pobrał złotóweczkę za weryfikację karty, pozwolił reklamę stworzyć, wysłał mi email z gratulacjami i kazał czekać.

Czekać.

Czekać.

Dzisiaj, wkurzony, że tak długo to trwa, wszedłem na stronę pomocy i tam wyskoczył mi popup, że moje konto reklamowe zostało zablokowane. WTF? Za co? Wchodzę w kartę "Zweryfikuj konto", wybieram opcję "podajcie mi, k*, powód" - dostaję odpowiedź, że żadnego konta nie mam.

Wkurzony wertuję dokumentację, pomoc, nic. Wchodzę na Facebook dla biznesu, tam zgłasza się radosny bot. Czym mogę pomóc, Radomirze? Klikam opcję, odpowiada: sprawdź skrzynkę pocztową. Sprawdziłem już, nic nie przyszło.

- Czy pomogłem rozwiązać sprawę? - pyta bot radośnie.

- Nie.

- To w czym mogę pomóc, Radomirze?

- Account disabled.

- Sprawdź skrzynkę pocztową. Czy pomogłem rozwiązać sprawę, Radomirze?

- NIE

- To w czym mogę pomóc, Ra...

- REPORT AN ISSUE

- Wybierz obszar

- Reklamy

- Sprawdź skrzynkę pocztową. Czy pomogłem rozwiązać sprawę?

- NIE. K*A, NIE, TY @#*@ @#@!!$#%

No dobrze, uspokoiłem się, zapytałem wydawcy. Wydawca zasugerował, bym sprawdził jakąś opcję, której istnienia nawet nie byłem świadomy.

I tam dalej nie wiem, o co chodzi, po za tym, że jeżeli w ciągu 30 dni nie zweryfikuję konta, to mi zablokują na trwałe możliwość reklamowania. Oczywiście nie podają, czy to z tego powodu zablokowano konto reklamowe. Wykryto "nietypową działalność" i tyle. Na czym polega? Nie wiadomo.

A na czym polega weryfikacja? Podaj numer telefonu, zrób skan dowodu, prześlij odcisk linii papilarnych i zdjęcie na golasa z rybą na głowie.

Podsumowując, niech się już to fediverse rozwinie i zdominuje świat, bo mnie FB doprowadza do białej gorączki.

Adam Jurkiewicz reshared this.

@Radomir Darmiła
To ma wyglądać tak (spseudonimizowałem Cię).



Może tak być?
Spox, chociaż "Radomir" to już jest pseudonim, więc tutaj jest pseudonimizacja pseudonimu :D

Petros Kanenas Outis Polonos reshared this.


16. Czytanki Klimatyczne. Grunt: wspólny, zagrabiony, ogrodzony


Grunty od dawna stanowią przedmiot spekulacji i akumulacji bogactwa. Obecnie 1% największych farm agrobiznesu kontroluje 70% gruntów uprawnych. Coraz mniej jest terenów niebędących niczyją własnością lub stanowiących wspólny zasób, z którego mogą korzystać wszyscy, według społecznie ustalonych reguł. Nie zawsze tak było i może nie zawsze musi tak być? Na czytankach przyjrzymy się współczesnym procesom "land grabbingu", czyli praktykom przejmowania ziem należących do lokalnych społeczności przez wielkie korporacje. Poczytamy o historycznym procesie grodzenia pól, który był ważnym czynnikiem powstania kapitalizmu. Zastanowimy się, czy możemy sobie wyobrazić inny sposób relacji z ziemią i zarządzania dostępem do niej. Proponowane teksty: 1. Jason Hickel “Less is More: How Degrowth Will Save the World”. Fragment rozdziału “Capitalism: A Creation Story” https://czytelnia.tepewu.dev/calibre/read/9/pdf 2. Encyclopaedia Britannica “Enclosure” https://www.britannica.com/topic/enclosure 3. Karly Polanyi “The Great Transformation”. Fragment rozdziału “Habitation versus Improvement” https://czytelnia.tepewu.dev/calibre/read/8/pdf 4. Oxfam “Uneven ground: land inequality at the heart of unequal societies”. Summary: https://www.oxfam.org/.../uneven-ground-land-inequality... 5. Paul McMahon “Feeding Frenzy”. Rozdział 9 “Land Grabs” https://czytelnia.tepewu.dev/calibre/read/7/pdf Wydarzenie będzie transmitowane na Peertube. Czytanki klimatyczne to cykl spotkań wokół tekstów na temat kryzysu klimatyczno-ekologicznego. Na początku każdego spotkania chętne osoby streszczają i omawiają artykuły, następnie przechodzimy do części dyskusyjnej. Dzięki temu osoby, które nie miały okazji zapoznać się z całym materiałem mogą łatwo włączyć się do rozmowy. Wyboru tekstów dokonujemy zwykle w grupie „Planetarianki i Planetarianie” (https://www.facebook.com/groups/285568212102892/ ), do której serdecznie zapraszamy - tam też możemy kontynuować dyskusję między spotkaniami i dzielić artykułami, memami i pomysłami.
This entry was edited (3 days ago)

2 people reshared this

Live streaming is on.
This entry was edited (3 days ago)


Local community-oriented Masto instance needed.


Hi,
I am looking for a working example of a Fediverse instance, focused on integration of local community. Town, district, village, neighborhood.
Anyone, please?



The US of A...


You will understand, I hope, why I am not too verbose, regarding new administration of the empire...
“It’s unnecessary, it’s costly, and it goes absolutely against everything [President] Biden promised he was going to do,” said Linda Brandmiller, a San Antonio-based immigration lawyer who represents unaccompanied minors. “It’s a step backward, is what it is. It’s a huge step backward.”

https://www.washingtonpost.com/national/immigrant-children-camp-texas-biden/2021/02/22/05dfd58c-7533-11eb-8115-9ad5e9c02117_story.html



Petros Kanenas Outis Polonos reshared this.


Rwandese Claver Bizimungu built an artificial waterfall and generating machinery from spare parts and scrap metals that eventually powered 60 homes in his area.

Each family that is connected to electricity pays only Rwf 1000 ($1.01) per month to him.

This Rwandan With No formal Education Built His Own Electric Power Plant https://www.newsweek.com/this-rwandan-no-education-built-his-own-electric-power-plant-1562780
Obrazek/zdjęcie
Obrazek/zdjęcie
@Jonathan Mburugu
You all whining Global North'erners: eat your hearts out!

Petros Kanenas Outis Polonos reshared this.


Mars rover, 2003 - 2021
Obrazek/zdjęcie

DivMod reshared this.


Petros Kanenas Outis Polonos reshared this.


Tytuł: Szlak bałkański - ludzie w drodze
Data: 25 stycznia 2021
Źródło: https://161crew.bzzz.net/szlak-balkanski-ludzie-w-drodze/

Poniższy artykuł opisuje Szlak Bałkański. Poprzez wspomnienia naszej przyjaciółki, a raczej związane z nimi historie osób uciekających przed wojną i prześladowaniem.

***

Droga z Syrii przez Turcję, Morze Śródziemne i okoliczne państwa to tzw. Szlak Bałkański. Bardzo bliska naszym sercom działaczka z Przyjaciół Ludzi, podzieliła się z nami historiami, które chcielibyśmy przybliżyć. Ostrzegamy, że w poniższym materiale są prawdziwe historie ludzi, a nie propagandowa sieczka skrajnej prawicy. To dzieje się naprawdę, w momencie gdy my spokojnie sobie żyjemy swoim bezpiecznym życiem.

Wspomnień szlak

R. to młoda dziewczyna, która poprosiła o buty, kurtkę, powerbank, dezodorant i szczotkę do włosów na stacji w Bośni. Jak później pisała hijabu nie nosiła, bo w Serbii od razu rzucała się w oczy. Pamiętam, że kiedy znikła mi z fejsa na tydzień obawiałam się o jej życie. Gdy w międzyczasie 6 osób utonęło w rzece podczas przekraczania granicy, a jedna była profilowo podobna do niej. Mimo że bałam się, na szczęście znalazła się w Austrii cała i zdrowa, czeka na decyzję urzędników. Ciągle tęskni za swoim narzeczonym, który został jeszcze w Syrii.

M. to mężczyzna po 30, nie prosił nigdy o nic, bo jakoś dawał sobie radę. Jedynie dla swoich przyjaciół zamówił buty, śpiwory i swetry. Kiedy się spotkaliśmy po raz drugi w naszym życiu, tym razem w Bośni zamówił dla nas sziszę. Wtedy miałam po raz pierwszy okazję zapalić w tak doborowym towarzystwie. Po 23 grach (próbach przejścia przez granicę) i 3 latach w drodze kiedy doznał już wszystkiego, co najgorsze ze strony człowieka, urządził pokoik dla swoich dwóch córek w Holandii. Na które czeka.

A. to młody mężczyzna z Bliskiego Wschodu. Pamiętam, że zawołał mnie po imieniu w Bośni na stacji. Pomyślałam wtedy, że świat jest mały, spotkaliśmy się po raz drugi po 1,5 roku. Bo pierwszy raz widziałam go w Grecji na Lesbos. Był w drodze od kilku tygodni, zmęczony i zrezygnowany, wrócił do Grecji. Niedawno pisał do mnie z Serbii, że nie ma co jeść i potrzebuje namiarów na jakąś organizację. Dzisiaj jest w Hamburgu, a na fejsie ma zdjęcia z Iraku, bo tęskni za domem. Domu który zostawił za sobą 3 lata temu.

Pakujesz nadzieje na lepsze życie i ruszasz w drogę

A. opowiadał, że podczas nocy kiedy płynął z Turcji do Grecji, fale były tak wysokie, że myślał, że to jego ostatnie chwile w życiu. Mimo to przeżył trasę Moria-Ateny, czekał cierpliwie na decyzję o uzyskaniu statusu uchodźcy. Miło wspominam to, że wysłał mi życzenia z Niemiec i zapraszał w odwiedziny.

L. w końcu wydostał się z Morii i prosto z Aten ruszył przed siebie do Macedoni. Potem do Albanii. Kiedy był w obozie w Serbii pomógł R. Którą policja wywiozła z ulic Belgradu do obozu na drugi koniec kraju. By była jak najdalej od granicy z Węgrami. L. wtedy odważnie szedł przez szlak, a dzisiaj gra w piłkę. Uczy się niemieckiego i stara się być szczęśliwy.

R. napisała ostatnio, że jej się nudzi, bo zasypało jej wioskę. Jednak widzę na fejsie, że dużo czyta i stara się przygotowywać na studia medyczne.

To ułamek historii, wybranych ze względu na pozytywne zakończenie. Są to jednak pozornie pozytywne zakończenia. Każda z tych osób zmaga się obecnie z zespołem stresu pourazowego i myślami samobójczymi.

Szlak Bałkański – jak wygląda?

Historia każdej z wyżej wymienionych osób zaczyna się krajach na Bliskim Wschodzie. Tam, gdzie toczy się wojna lub życie w nich im z jakichś względów zagraża. To właśnie o tym kierunku będę dzisiaj pisać.

Pierwszy przystanek w ich podróży to Grecja, a następnie tajemniczo brzmiące dla laika zbiór słów tzw. szlak bałkański. Droga, z której nie wynosi się pozytywnych emocji, tylko ból i cierpienie. Przemykają przez kraje tranzytowe, zupełnie niewidoczni jak cienie, jak duchy. A kiedy się ujawniają, powodują strach i niechęć. Stopniowo wtapiają się w codzienny krajobraz przygranicznych bośniackich czy serbskich miasteczek.

Żyją, a przynajmniej starają się, urządzają się w swoich zrujnowanych po wojnie budynkach, o ile mogą, czuwają, żeby nie paść ofiarą kradzieży i tak małych już zasobów. Nie zgłaszają się do obozów, bo warunki w nich są tak samo podłe jak życie na ulicy. Na terenie Bośni jest kilka obozów dla ludzi w drodze. Wszystkie nadzoruje jedna i ta sama organizacja IOM – Międzynarodowa Organizacja do Spraw Migracji.

Którą powołała Unia Europejska i która hojnie dotuje ich działania właśnie m.in. w Bośni. To tak chronologicznie, żebyście się nie zgubili. Na początku w Bośni nie było obozów. ponieważ ludzie przechodzili w miarę płynie dalej. Jednak od czasu kiedy Chorwacja dostała rozkazy obrony granicy Shengen ludzie w drodze zostali zakładnikami Unii Europejskiej, a Bośnia tzw. chłopcem do bicia.

Ludzkie tragedie trwają, kiedy Ty bezpiecznie żyjesz

Z końcem 2018 roku powstały pierwsze obiekty, ponieważ lokalna społeczność naciskała na władze kantonalne. Ludzie ruszający w szlak spali w parkach, na ławkach, w opuszczonych domach, w ostateczności na ulicy. By jakos pomóc, IOM podpisał prywatną umowę z właścicielem starej fabryki, w której produkowano kiedyś lodówki. Właśnie tak powstał obóz Bira w Bihać dla mężczyzn. Kolejne miejsce oddalone od centrum miasta o wiele kilometrów to Borici.

...

Petros Kanenas Outis Polonos reshared this.


Content warning: Instance admin just lost their job, might need help

Smigol reshared this.

been looking to spread stuff across different VPS’s so I might well buy one from you. 20TB traffic as well, very generous!
That would be awesome :blobcathearts: Let me know if you need any help at all! 💪
thanks man! When I get around to setting this up I’ll put a link to your host up to help you out 😊
Replied ❤️ Or did you send a mail? 😮


Zgadywanka....


To, co inwestorzy traktują jako tendencje zmniejszające wiarygodność kraju i odstraszające kapitał, [tu wpisz nazwę stolicy pewnego kraju] uznaje za realizowanie własnej drogi rozwoju, w której wybór nie mają prawa ingerować żadne siły zewnętrzne. W rezultacie narasta napięcie związane z utrzymującą się zależnością gospodarki od kapitału zagranicznego (głównie zachodniego) przy jednoczesnym twardym manifestowaniu samodzielności połączonym z antyzachodnią retoryką rządzących. Skutkuje to permanentnymi problemami z wiarygodnością władz w oczach inwestorów. Sytuacja ta w najbliższym czasie nie ulegnie poprawie.

https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/punkt-widzenia/2021-02-23/marsz-linoskoczka


Jak umieścić geotagowane obiekty w przestrzeni wirtualnej.


https://www.instructables.com/Placing-AR-Objects-at-GPS-Coordinates-in-Augmented/

Czy komuś się chce w to pobawić? Próbuję zrobić proof-of-concept do popchnięcia dalej tego: https://futurelabs.psnc.pl/wirtualny-kasztanowiec/

PSI - Prawa Strona Internetu reshared this.


Tak, mogliśmy mieć szczepionkę na wolnej licencji.


W kwietniu Uniwersytet Oksfordzki zaskoczył i ucieszył zwolenników restrukturyzacji biznesu szczepionkowego, obiecując przekazać prawa do swojej obiecującej szczepionki przeciwko koronawirusowi każdemu producentowi leków.

Pomysł polegał na dostarczeniu leków zapobiegających lub leczących COVID-19 po niskich kosztach lub bezpłatnie, jak powiedział brytyjski uniwersytet. Miało to sens dla ludzi szukających zmian. Koronawirus szalał. Wielu zgadzało się, że tradycyjny sposób na rozwój szczepionek, charakteryzujący się długim czasem realizacji, monopolami produkcyjnymi i słabymi inwestycjami, już się nie sprawdza.

(...)

Kilka tygodni później Oxford - "zachęcony" przez Fundację Billa i Melindy Gatesów - zmienił kurs. Podpisał umowę na wyłączność na szczepionki z AstraZeneca, która dawała gigantowi farmaceutycznemu wyłączne prawa i nie gwarantowała niskich cen - z mniej nagłośnionym potencjałem dla Oxfordu, aby ostatecznie zarobić miliony na tej umowie i zdobyć mnóstwo prestiżu.

Inne firmy pracujące nad szczepionkami przeciwko koronawirusom podążają tą samą drogą, zbierając miliardy w rządowych grantach, gromadząc patenty, ujawniając jak najmniej o swoich umowach - i planując pobierać nawet 37 dolarów za dawkę za potencjalnie setki milionów zastrzyków.

Więcej: https://khn.org/news/rather-than-give-away-its-covid-vaccine-oxford-makes-a-deal-with-drugmaker/

[James ]Love[, dyrektor organizacji pozarządowej Knowledge Ecology International] i inni krytycy twierdzą, że kluczową rolą, jaką Gates odegrał w pandemii, było wzmocnienie pozycji przemysłu farmaceutycznego - na przykład, popychając Uniwersytet Oksfordzki do dostarczenia swojej przodującej platformy szczepionki Covid-19 w ręce Big Pharma. Wynikające z tego partnerstwo z firmą AstraZeneca miało jeszcze jeden skutek, jak donosiły niedawno Bloomberg i Kaiser Health News, zmieniając model dystrybucji uniwersytetu z platformy otwartej licencji, zaprojektowanej tak, aby szczepionka była swobodnie dostępna dla każdego producenta, na wyłączną licencję kontrolowaną przez firmę AstraZeneca.

Jak donosi Bloomberg, Gates miał możliwość nacisku na uniwersytet, ponieważ fundacja jest jednym z założycieli i największych fundatorów Coalition for Epidemic Preparedness Innovations, która z kolei finansuje rozwój szczepionki na Uniwersytecie Oksfordzkim (w wysokości około 384 milionów dolarów). Fundacja Gatesów przekazała również bezpośrednio setki milionów dolarów na rzecz uniwersytetu poprzez dotacje charytatywne na różne projekty - w tym wcześniejsze finansowanie uniwersyteckiego Instytutu Jennera, który opracowuje oksfordzką szczepionkę Covid.

Więcej: https://www.thenation.com/article/economy/bill-gates-investments-covid/

#Vaccinesandimmunisation #OxfordUni #BillGates #AstraZeneca #COVID19 #capitalism #fuckcapitalism

2 people reshared this

I wciąż możemy...
RaDVaC’s mission is rapid development, testing, and free and open-source sharing of vaccine designs and essential protocols. In serious outbreaks and pandemics like the SARS-CoV-2 crisis—with dire costs in both human life and health, and massive economic consequences—rapid deployment of emergency vaccines is an ethical imperative. When many thousands are dying every day, and with the scientific capability largely in place, rapid must mean a few weeks, not several months or years.

However, the SARS-CoV-2 pandemic revealed that public health systems throughout the world were poorly prepared to assess and distribute vaccines. The result is that commercial vaccines that were designed and produced in a few weeks are taking at least a year to reach most people—and possibly over two years for many countries.

In contrast, beginning early in the 2020 pandemic, we designed, produced, and self-administered several progressive generations of nasal vaccines against SARS-CoV-2. As of early 2021, hundreds of people (minimally) have self-administered the vaccine. We have not filed patents or secured other intellectual property protections, and all information on our vaccine designs, production, self-administration, and testing is freely shared on this website under open licenses (CC BY 4.0 and OCL-P v1.1) in partnership with the Creative Commons Open COVID Pledge. Similar to other open-source projects, RaDVaC work is freely available to all, to build on our efforts to deploy protective vaccines rapidly and safely.

https://radvac.org/
Back in December, I asked how hard it would be to make a vaccine for oneself. Several people pointed to radvac. It was a best-case scenario: an open-source vaccine design, made for self-experimenters, dead simple to make with readily-available materials, well-explained reasoning about the design, and with the name of one of the world’s more competent biologists (who I already knew of beforehand) stamped on the whitepaper. My girlfriend and I made a batch a week ago and took our first booster yesterday.

This post talks a bit about the process, a bit about our plan, and a bit about motivations. Bear in mind that we may have made mistakes - if something seems off, leave a comment.

https://www.lesswrong.com/posts/niQ3heWwF6SydhS7R/making-vaccine


Coop-Tech: kooperatywy platformowe


Idealna struktura dla Fediwersu.

A. Burnicka, J.J. Zygmuntowski,
#CoopTech: Platformowy kooperatyzm jako
silnik solidarnego rozwoju, Instrat,
Warszawa 2019.

www.instrat.pl/cooptech

#tepewu
!Towarzystwo Pomocy Wzajemnej
This entry was edited (1 week ago)
Platformowe kooperatywy mogą być europejską odpowiedzią na ekspansję amerykańskiego Big Tech, ale i zarazem na chiński model państwowych, inwigilacyjnych molochów cyfrowych. Suwerenność
technologiczna stała się już wiodącym paradygmatem dla europejskich miast, które chcą odzyskać kontrolę nad etycznymi standardami i własnością danych.
Kodeks zamówień publicznych rozwiązań ICT Barcelony jest w tym zakresie ciekawym dokumentem, dowodzącym, że europejski sektor publiczny może być nie tylko odbiorcą, ale współtwórcą rozwiązań sięgających do europejskiej tradycji spółdzielczej.
Podobnie konsumenci, użytkownicy, pracownicy i producenci w całej Europie i w Polsce zwracają się w kierunku platformowych kooperatyw, by zerwać z ekstrakcyjnym modelem rozwoju korporacyjnych platform cyfrowych.


Zaraza się rozpełza


@PSI - Prawa Strona Internetu
Nawet po Twojej stronie ulicy (też zaglądam, żeby wiedzieć więcej ;-) ) :

Historia lubi się powtarzać🤔

💬 Po 86 latach od wydania broszury, z której pochodzi poniższy cytat, możemy chyba śmiało stwierdzić, że podział na Młodych i Starych znów ma miejsce.

⚫️ Inne spojrzenie na gospodarkę, na koncepcję narodu, podejście do faktów naukowych, znaków interpunkcyjnych i wielu innych rzeczy powoduje, że od kilku lat ciężko jest mówić o jednym spójnym środowisku narodowym.

✅ Jedni lubią chodzić na kompromisy, cytować Mentzena, brylować w mediach i pomimo nazywania się narodowcami wspierać i głosować na liberałów. Drudzy bezkompromisowi w działaniu, kulturalni, oczytani, zamaskowani i ubrani na czarno wolą kreować nowoczesny nacjonalizm, twardo stąpając po ziemi i nie oglądając się na nikogo.

Petros Kanenas Outis Polonos reshared this.


„Zacznijcie nas słuchać”. Lewica oddała głos młodym

Na sobotniej konwencji Lewicy. O edukacji, prześladowaniach osób LGBT, kredytach, aborcji i klimacie opowiadali członkowie młodzieżówek.

LewicowyHub reshared this.

"Zacznijcie nas słuchać". Szkoda, że w odwrotną stronę to kompletnie nie działa.

Petros Kanenas Outis Polonos reshared this.


Nowe czasopisma „naukowe” MEiN. Na liście m.in. pismo wychwalające przedwojenny polski faszyzm

Minister Czarnek dopisał do oficjalnej listy nowe czasopisma naukowe. Tym razem wszedł na nią „Glaukopis”, pismo historyczne skrajnej prawicy
No, teraz pewnie i standardy dyskursu naukowego się zmienią. Kupuję ochraniacz szczęki.
This entry was edited (1 week ago)


Google, etyka, kobiety, SI -- wszystko w jednym zdaniu...


Google wylało kolejną pracownicę zajmującą się etyką sztucznej inteligencji, po tym, jak użyła algorytmów Google, żeby znaleźć dowody dyskryminacji kobiety zwolnionej przed nią...

https://cyberpunklibrarian.com/cybersylvanian/googles-lack-of-ethics-in-ai.html


Bezwarunkowy dochód podstawowy


W skrócie, cała koncepcja bezwarunkowego dochodu podstawowego polega na tym, że tyle samo dostaje każdy. Pracujący i niepracujący. Bogacz i biedak. Inaczej to nie jest dochód bezwarunkowy. Oczywiście można zrobić coś innego i napisać, że to jest dochód podstawowy, ale to jakby kaczkę nazwać orłem. Nie dajmy się zwariować.

Pojawiły się sugestie, żeby wprowadzić w Polsce taki dochód na poziomie 1200 zł na osobę dorosłą i 600 na niepełnoletnią.

1. https://pl.wikipedia.org/wiki/Gospodarka_Polski podaje, że PKB Polski za 2020 to 607 miliardów USD -- po dzisiejszym średnim kursie NBP (3,7 zł/USD) to daje 2246 miliardów złotych.

2. https://bezprawnik.pl/polski-socjal/ podaje (dane za 2018 rok), że Polska wydaje na świadczenia socjalne 16% swojego PKB. 2246 * 16% = 359 miliardów. Ponieważ dochód podstawowy ma _zastąpić_ inne formy świadczeń społecznych, to ta kwota jest "kapitałem zakładowym" nowego systemu.

3. Na 2020 rok mamy (https://ciekaweliczby.pl/starzenie_sie_spoleczenstwa/) 6,9 miliona ludzi do 18 roku życia i 31,5 miliona starszych. Przy założonych kwotach oznacza to roczne zapotrzebowanie 6,9 * 600 * 12 = 49,7 miliarda na dzieci i młodzież i 31,5 * 1200 * 12 = 454 miliardy na resztę. Zaokrąglijmy to do 500 (ha, ha!) miliardów rocznie.

4. 500 - 359 = 141 miliardów, których brakuje do tego, żeby móc sfinansować dochód podstawowy w założonej kwocie. Ale już samo zastąpienie reszty socjalu daje możliwość wypłaty w kwocie odpowiednio 600 * 0,72 = 432 zł i 1200 * 0,72 = 864 złote.

5. Kierunki, gdzie można szukać kasy na pozostałe 141 miliardów rocznie?

-- likwidacja (oszczędność kosztów) już niepotrzebnego aparatu świadczeń socjalnych: większość ZUS, większość instytucji pomocy społecznej, cześć skarbówki.

-- Wysokie opodatkowanie dochodów nie pochodzących z pracy lub realnej działalności gospodarczej. Czyli przede wszystkim dochody z kapitału, spekulacji na rynkach finansowych i własności ziemskiej.

-- Anulowanie zwolnień od opodatkowania typu związków wyznaniowych.

-- Opodatkowanie (powyżej pewnej wartości) spadków w postaci nieruchomości i kapitału (udziały, akcje, lokaty itp)

-- Rewindykacja pieniędzy społecznych przywłaszczonych przez funkcjonariuszy państwowych i partyjnych za ostatnie 30 lat. Nie, to to się chyba nie uda...

---
"Prawdopodobnie najdłużej działającym programem dochodu podstawowego jest program działający w stanie Alaska, USA. Zasady programu są niemalże identyczne z ideałami programu bezwarunkowego dochodu podstawowego. Aby dostać pieniądze z tego programu, trzeba mieszkać na Alasce dłużej niż rok i ... być osobą żywą. Nie ma żadnych innych ograniczeń - pieniądze może dostać zarówno osoba, która nie zarobiła nic jak i miliarder. W 2015 do wypłaty z funduszu (Permanent Fund Dividend), na który wpłacają firmy zajmujące się m. in. wydobyciem surowców na Alasce było 2000$ na osobę (ok. 7466,9 zł). Program został wprowadzony w 1976 roku, a pierwsza płatność wypłacona w 1982 (wówczas było to 1000$ na mieszkańca). Co ciekawe przez tyle lat działalności nie zanotowano skutków negatywnych działania programu, którymi straszą przeciwnicy dochodu podstawowego. "

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bezwarunkowy_doch%C3%B3d_podstawowy


Proponuję (czego większość nie czyni) rozróżnić, czym taki gwarantowany dochód podstawowy jest z definicji, a jak może być skorumpowany i użyty do złego.

Bo dyskutujące osoby wrzucają do jednego worka chiński system, który nie ma nic wspólnego z dochodem podstawowym (https://pl.wikipedia.org/wiki/System_zaufania_spo%C5%82ecznego) ani z socjalizmem/komunizmem, judeochrześcijańskie oraz leninowskie "kto nie pracuje, niechaj też i nie je" i własne przekonanie, że jak innym będzie lepiej, to im będzie gorzej.

W podstawowej formie kapitalistycznej (skracam i spłycam) uzasadnienie UBI wynika z przekonania, że jako obywatele jesteśmy współwłaścicielami majątku narodowego i z tego tytułu należy nam się dywidenda, pobierana (w formie podatków) od tych, którzy na tym majątku zarabiają. Ma to oczywiście sens, jeśli system podatkowy obciąża przede wszystkim wielkich kapitalistów, którzy na owym majątku zarabiają bezpośrednio -- a tak nie jest.

Z trzeciej strony koncepcja _zastąpienia_ dochodem podstawowym innych świadczeń socjalnych oznacza likwidacje potężnych kosztów (ale i miejsc pracy) w ZUS, strukturach skarbowych i gdzie tam jeszcze te świadczenia się wylicza, kontroluje i wypłaca. Zamiast tego wystarczy obywatelowi otworzyć konto (ewentualnie wydać kartę płatniczą) z numerem PESEL i jazda.

Dla mnie sens miałaby kampania na rzecz wprowadzenia dochodu podstawowego w neutralnej formie, przeciwko wszelkiemu różnicowaniu dostępu do niego.

Co piszą zwolennicy:

https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/jas-kapela-guy-standing-gwarantowany-dochod-podstawowy/

https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/michal-sutowski-guy-standing-dochod-podstawowy-pozwala-mowic-nie-rozmowa/
This entry was edited (1 week ago)

Petros Kanenas Outis Polonos reshared this.


Osoba autorska: AKM Shihab
Tytuł: Rozwój anarchosyndykalizmu w Bangladeszu
Data: czerwiec 2018 (oryginał i polskie tłumaczenie)
Notatki: tłumaczenie: Piotr Wałkówski, redakcja tekstu: Filip Bieńkowski
Źródło: https://zsp.net.pl/rozwoj-anarchosyndykalizmu-w-bangladeszu

Powstały na gruzach marksizmu-leninizmu robotniczy ruch anarchistyczny Bangladeszu ma obecnie nie więcej niż pięć lat. Wspominając minione dekady, mam świadomość, jaką popularnością w bangladeskiej myśli rewolucyjnej cieszyły się idee Marksa, Engelsa, Lenina. Stalina, Mao Zedonga oraz Trockiego, jednak długo próżno było szukać jakichkolwiek oznak myśli anarchistycznej.

Niepodzielnie dominował marksizm – na własnych ścianach wieszaliśmy portrety radzieckich liderów, czytaliśmy ich dzieła i poświęcaliśmy noce na długie dyskusje o nowo poznanych treściach. Wierzyliśmy w rychłe nadejście rewolucji, nierzadko odmawiając sobie artykułów pierwszej potrzeby, takich jak żywność lub ubrania, żeby za zaoszczędzone pieniądze kupować książki o socjalizmie. Kiedy moje pokolenie zdecydowało się wreszcie przejść od teorii do praktyki, w Bangladeszu działał już ruch socjalistyczny.

W Dhace pomagaliśmy rozprowadzać proradzieckie periodyki oraz walnie dołączaliśmy do studenckich organizacji komunistycznych. Od pracowników fabryk po farmerów, wszyscy mogli usłyszeć od nas, czym właściwie jest socjalizm. Naszą drogę oświetlało światło nauki oraz wolności. Tym samym niestety narażaliśmy się zarówno na odrzucenie przez nieświadome społeczeństwo, jak i prześladowania przez niechętne rewolucyjnym inicjatywom władze. Nas, marksistów-leninistów, posądzano o rzekomą, wynikającą z ateizmu niemoralność, co w konserwatywnych muzułmańskich społecznościach oznaczało ostracyzm, który z czasem mógł okazać się zaczątkiem groźnych prześladowań. Tam, gdzie nie można było tak łatwo obrócić ludzi przeciwko nam, aparat państwa nie wahał się stosować represji. Zamykano nas w więzieniach, torturowano, a niektórzy z nas zapłacili za swoją działalność życiem.

Mimo krwawej polityki władz, w wyniku której straciliśmy wielu towarzyszy, nasze organizacje socjalistyczne zyskiwały coraz większe rzesze zwolenników zarówno w miastach, jak i na wsiach gotowych do walki z kapitalistycznym uciskiem, wojskową dyktaturą rządzącą w kraju oraz ze światowym imperializmem.

Jednakże już w latach osiemdziesiątych zaczęły dochodzić do nas słuchy o totalitarnym charakterze zarówno Związku Radzieckiego, jak i Chińskiej Republiki Ludowej, a także sprzecznościach i patologiach będących tam na porządku dziennym. Na początku, rzecz jasna, nie byliśmy w stanie w to uwierzyć. Nie przyjmowaliśmy do wiadomości, że „naukowy” socjalizm może być zwykłą bzdurą. Woleliśmy wierzyć, że to tylko imperialistyczna propaganda rozsiewana przez CIA. Upadek ZSRR w 1991 roku oraz będący jego następstwem szał antykomunistyczny były dla nas ogromnym szokiem. Wraz z upadkiem bloku wschodniego, charakter tamtejszych państw zmienił się drastycznie. Kalejdoskop „socjalizmów” został zastąpiony przez kapitalizm. Spowodowało to ogromny kryzys w naszym środowisku. Rozpaczliwy powrót do teoretycznych podstaw marksizmu, ustawiczne czytanie wciąż od nowa tych samych klasycznych tekstów, nie pomogło nam zrozumieć upadku „socjalizmu". Zdecydowaliśmy się więc zrewidować nasze dotychczasowe marksistowsko-leninowskie poglądy, w czym pomogła nam lektura dzieł Bakunina, Godwina, Proudhona, Kropotkina, Goldman, Malatesty, Berkmana, Stirnera, Reclusa i Chomsky'ego. Ich publikacje nie były przetłumaczone na bengalski, a dostępność drukowanych zagranicznych wydań znikoma, tak więc często zmuszeni byliśmy czytać w obcych dla siebie językach, na zagranicznych stronach internetowych.

Do 2012 roku wielu znanych mi marksistów stało się anarchosyndykalistami. Jako że już od 2000 roku byłem zaangażowany w działanie na rzecz pracowników w przemyśle herbacianym, to właśnie wśród nich, z pomocą moich bliskich współpracowników, zaprezentowaliśmy po raz pierwszy anarchosyndykalizm w praktyce, zakładając Radę Pracowników Przemysłu Herbacianego. Owa organizacja nie nosiła nazwy związanej z żadną z popularnych w Bangladeszu partii politycznych. Z racji, że stare, autorytarne sentymenty były nadal popularne, koniecznym stało się wyraźne zamanifestowanie w społeczeństwie bardzo słabo rozpowszechnionych dotąd anarchistycznych ideałów.

Dnia 1 maja 2014 roku powstał składający się z dwudziestu trzech członków komitet, którego zadaniem było propagowanie zarówno anarchosyndykalistycznej teorii, jak i praktyki. Obecnie istnieją już w Bangladeszu pięćdziesiąt dwa lokalne kolektywy anarchosyndykalistyczne. Ponadto w działaniach wspiera nas Anarchosyndykalistyczna Federacja Australii. Z pomocą naszych australijskich towarzyszy staramy się dołączyć do Międzynarodowego Stowarzyszenia Pracowników (IWA-AIT). Liczymy na wsparcie braci i sióstr z całego świata.


Przetrwanie bogaczy -- już siedzą w kapsułach ewakuacyjnych.


Douglas Rushkoff pisze o tym, jak bogaci zamierzają przetrwać. I nie, nas na tym obrazku nie ma.

Dwa lata temu:
Nie byli zainteresowani tym, jak uniknąć katastrofy; są przekonani, że jesteśmy już za daleko. Przy całym swoim bogactwie i władzy nie wierzą, że mogą wpłynąć na przyszłość. Po prostu akceptują najczarniejszy ze wszystkich scenariuszy, a następnie wprowadzają wszelkie pieniądze i technologie, które mogą zastosować, aby się od niego odizolować - zwłaszcza jeśli nie mogą dostać miejsca w rakiecie na Marsa
https://onezero.medium.com/survival-of-the-richest-9ef6cddd0cc1

Dzisiaj:
Nie wydaje mi się, żeby ci prepperscy miliarderzy aspirowali do życia w świecie przedstawionym w Walking Dead, ponieważ są okropnymi ludźmi. A przynajmniej nie tylko dlatego, że są okropnymi ludźmi. Oni po prostu ulegają jednemu z dominujących etosów ery cyfrowej, który polega na zaprojektowaniu swojej osobistej rzeczywistości tak drobiazgowo, że zagrożenia egzystencjalne są po prostu usunięte z równania. Przeskok od Fitbita śledzącego tętno do corocznego skanowania całego ciała pod kątem raka lub od kamery monitorującej dzwonek do drzwi do sieci autonomicznych robotów wartowniczych jest tak naprawdę tylko kwestią pieniędzy.
https://onezero.medium.com/the-privileged-have-entered-their-escape-pods-4706b4893af7

This entry was edited (1 week ago)
Przypominają mi się w takich chwilach słowa "Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie." Łk 13, 3.


Korpomedia: Cenzura linków/wpisów o #fediverse albo innych konkurencyjnych usługach?


Heja,
Czy macie jakieś (najlepiej udokumentowane) przykłady blokowania lub usuwania przez #facebook, #twitter czy #Google linków i wzmianek na temat #fediwersum i innych konkurencyjnych usług?
To chyba jeszcze nie ta faza. Najpierw: ignorują, potem obśmiewają, a dopiero na końcu zaczynają zwalczać. My chyba jesteśmy na razie w tej pierwszej.

Petros Kanenas Outis Polonos reshared this.


RT @BandilangItimPH@twitter.com

We must acknowledge that The Digital holds a potential for prefiguring a society that is more representative of our values—the training wheels for a classless, moneyless and stateless society.

“Organize around promoting and defending Freedom Technology”

https://bandilangitim.noblogs.org/2021/01/10/organize-around-promoting-and-defending-freedom-technology/

🐦🔗: https://twitter.com/BandilangItimPH/status/1348842388098330627
Obrazek/zdjęcie

This website uses cookies to recognize revisiting and logged in users. You accept the usage of these cookies by continue browsing this website.