Skip to main content


Czas to pieniądz


Zautomatyzowany niebinarny kooperatystyczny socjalizm w warunkach Wszechkryzysu. Materiał do dyskusji.

tl,dr: wprowadzenie społecznościowej waluty opartej na oferowanym na cele społecznie użyteczne czasie pracy/zaangażowania osobistego.

Zanim TePeWu zacznie działać na docelowej zasadzie od każdego według możliwości, każdemu według potrzeb, musi najpierw zacząć działać w ogóle.
Żeby zacząć działać w ogóle, potrzebujemy przejść od luźnej grupki osób znających się online i dorywczo dyskutujących na zbliżone tematy do luźnej grupki ludzi znających się online, robiących wspólnie (chociaż zdalnie) rzeczy zgodnie z planem, prowadzącym do utworzenia TePeWu jako trwałej i zrównoważonej gospodarczo społeczności.

Nie da się (w sensie praktycznym) tego zrobić jednym wielkim skokiem wiary. Potrzebny jest most nad bulgocącą toksyczną magmą, radioaktywnym odpadem kapitalizmu, który oddziela nas od wolności.

A tak konkretnie, bez poezji?

W niniejszym tekście szukam odpowiedzi na następujące pytania, zadane z pozycji osoby, która "chciałaby, a boi się" zaangażować w tworzenie TePeWu (czy innej kooperatywnej społeczności o charakterze gospodarczym).
-- Jak mogę się włączyć, jeśli moje umiejętności mają się nijak do tego, czego potrzebuje TePeWu?
-- Nie chcę dawać TePeWu pieniędzy, a chcę jakoś pomóc, nie zaburzając zbytnio swojego normalnego życia.
-- Mogę coś zrobić dla TePeWu, ale potrzebuję dostać coś w zamian.

UWAGA #1: w tym tekście świadomie unikam dyskusji o tym jak (w sensie technicznym) taką odpowiedź zrealizować. Możliwości jest sporo, ale dzisiaj chodzi mi o rozmowę o zasadzie działania.

UWAGA #2: Gdziekolwiek w tym tekście piszę o #TePeWu, proszę to traktować jako "placeholder" -- te same mechanizmy można będzie zastosować do wszystkich inicjatyw "po naszej stronie ulicy".


Czas to pieniądz (CTP)

Porozmawiajmy o niekapitalistycznym pieniądzu, opartym na czasie pracy. Każd* z nas ma do dyspozycji ileś godzin dziennie, tygodniowo, miesięcznie itd. Dużą część zużywamy na to, na co musimy: na przetrwanie w kapitalizmie. Zawsze jednak pozostaje jakaś ilość godzin, które możemy wykorzystać tak, jak chcemy. To jest nasze bogactwo. Decydując się na pomoc tej czy innej osobie lub inicjatywie, wykorzystujemy nasze bogactwo, aby zmieniać świat. Nasz czas działania to jedyna prawdziwa waluta w kosmosie.

Jak powstaje CTP?

CTP powstaje, gdy:
-- osoba X wykonał* użyteczną pracę na rzecz społeczności;
-- społeczność (zgodnie z własnymi zasadami) potwierdziła, że praca była potrzebna i wykonana w sposób właściwy;
-- osob* odpowiedzialn* za prowadzenie rejestru zapisał* na koncie X odpowiednią liczbę CTP.

Przykład:
-- społeczność ogłasza, że potrzebuje pomocy w uruchomieniu i skonfigurowaniu serwera Yunohost oraz podstawowych aplikacji do korzystania z Fediversum i jest gotowa zapłacić za to 10 CTT.
-- X zgłasza się do wykonania pracy.
-- po wykonaniu i zaakceptowaniu transakcji przez obie strony, na koncie X pojawia się 10 jednostek CTP.

Jak wykorzystać posiadane CTP?

CTP, jak każdą walutę, można wydać wszędzie tam, gdzie jest przyjmowana. Dlatego bardzo ważną grupą wsparcia społeczności będą osoby, deklarujące, że za swoją pracę przyjmą określoną ilość CTP miesięcznie.

Przykład:
-- X, mając na koncie np. 10 CTP, zgłasza się do Y, któr* deklaruje, że może sprzątać ogrody, składać komputery i tłumaczyć z angielskiego i jest gotow* przyjąć za te usługi do 20 CTP miesięcznie.
-- X zamawia u Y tłumaczenie z angielskiego 30 stron tekstu i płaci za to 6 CTP. Nazwijmy to transakcją ODO (osoba do osoby).

Co się teraz dzieje?
1. Na koncie X saldo zmienia się z 10 CTP na 4 CTP
2. Na koncie Y miesięczny limit przyjmowania CTP zmienia się z 20 CTP na 14 CTP (zresetuje się na początku kolejnego miesiąca)
3. Rejestr odnotowuje transakcję i ewentualne komentarze, zgodnie z zasadami przyjętymi przez społeczność.



Zauważcie, że wydane ODO CTP *znika*, co zapobiega inflacji oraz gromadzeniu bogactwa przez handel i spekulację. Tak samo znika niewykorzystany w danym miesiącu limit przyjmowania CTP w ramach ODO.

Jak to się ma do wspierania społeczności?

Ano dość prosto. Możesz wspierać #TePeWu (czy dowolną społeczność, używającą CTP) na dwa sposoby:

1. Ogłaszając, że w miesiącu jesteś gotow* wykonać (tu wstaw listę prac) za np. 10 CTP. W ten sposób uwiarygadniasz walutę (Twój oferowany czas jest dla CTP tym, czym złoto dla waluty kruszcowej).

2. Wykonując dla TePeWu użyteczną pracę (najlepiej ogłoszoną na publicznej liście), i inkasując za nią CTP.

Jak zapobiegać oszustwom?

Przede wszystkim przejrzystość. Informacje o rozliczeniach i przepływach (z zastrzeżeniem danych osobowych) powinny być publicznie dostępne. Obejmuje to:

-- Ogłoszenia osób przyjmujących CTP, z bieżącą aktualizacją stanu ich limitu.
-- Ogłoszenia społeczności o tym, jakie prace są potrzebne, oraz o pracach wykonanych spoza listy -- oczywiście z podanymi cenami w CTP.
-- Zanonimizowany (a co najmniej pseudonimizowany) rejestr transakcji/przepływów CTP.

Dodatkowo społeczność _może_ wprowadzić system komentarzy dla tworzenia rejestru reputacji osób, żeby osoba wchodząca w transakcję ODO miała lepszą wiedzę, z kim ma do czynienia.

Bardzo proszę o pytania i komentarze.

#BankCzasu #kooperatywa #czastopieniądz #dodyskusji #CTP #społeczność #TePeWu #pieniądze
@Kuba Orlik
0. No więc ja się świadomie na razie powstrzymuję od sugerowania metody implementacji, zwłaszcza, że zaprzyjaźnieni cryptoanarchiści jeżdżą po blockchainie jak po burej suce i odgrażają się, że w ogóle pora na nowy paradygmat. Więc na razie abstrahujemy.

1.1. Założenie podstawowe jest taki, że 1 CTP to jedna godzina pracy wykonawcy. Oczywiście ta sama praca różnym osobom może zająć różny czas, ale problem zróżnicowanych kosztów wystąpi zawsze, przy dowolnej jednostce miary, nawet jakbyśmy mierzyli wydatek energii w dżulach. Od tego nie ma ucieczki. Potrzebne są po prostu nierynkowe mechanizmy negocjacyjno-mediacyjne i to ich rozwój będzie wyzwaniem na pierwszych etapach testowania.

1.2. Natomiast wybór godziny jako jednostki miary jest wyborem filozoficzno-politycznym. Tak jak pieniądz kruszcowy opiera się na rzadkim i teoretycznie nieodnawialnym zasobie np. złota, tak CTP opiera się na całkowicie nieodnawialnym i nieubłaganie malejącym zasobie czasu mojego życia. Oddaję godzinę mojego życia na rzecz jakiejś sprawy i ta godzina do mnie już nie wróci. Nie odtworzę jej, nie zrecykluję. Mogę od kogoś otrzymać godzinę jego życia -- i na tym koniec.

2. 1. CTP na pewno będzie ewoluować. W opisanej tu wersji jest bardzo wyspecjalizowanym narzędziem, którego celem jest zachęcać jednych ludzi z pomocą drugich ludzi do pomagania TePeWu albo innym inicjatywom.

2.2. W miarę poszerzania obiegu CTP możemy myśleć o wydłużeniu czasu jego trwania (ale to grozi hoardingiem) i o przekształceniu go w walutę ODO (P2P), ale wtedy wchodzimy w bezpośrednią konkurencję z pieniądzem kapitalistycznym -- i przegrywamy, jak FairCoin, LETSy czy banki czasu.

2.3. Tak jak kooperatywa jest forma gospodarowania dla tych, co nie mają kapitału, tak CTP jest pieniądzem dla tych, co nie mają pieniędzy. W tej chwili nie widzę pożytku z tworzenia mieszanego obiegu pieniądza -- doprowadziłoby to do skolonizowania nas przez kapitalizm, jak to się stało z tyloma innymi projektami.

2.4. Tak czy owak, obie waluty będą koegzystować, jako że np. materiały trzeba kupić na zewnątrz, a i nie wszyscy niezbędni uczestnicy procesu zechcą pracować za CTP. Ale dopóki CTP nie okrzepnie, uważam, że trzeba je trzymać pod kloszem.
@
@Kuba Orlik
To zależy, jak się strony umówią.
Podstawowa idea jest taka, że nie próbujemy się wzajemnie przechytrzać dla indywidualnej korzyści, a raczej regulować współpracę dla wspólnie przyjętego celu.

To jest właśnie okazja, żeby świadomie wyłączać myślenie kapitalistyczne.
@
@Kuba Orlik
Kategoria "punktów" i "nagrody" to jest właśnie myślenie kapitalistyczne. Tworzy układ "nagradzający" / "nagradzany", którego tu nie ma. CTP na tym etapie jest narzędziem koordynacji i rozliczania wspólnych wysiłków.
@
This entry was edited (5 months ago)
@Kuba Orlik
Wynika stąd, że najpierw Tobie trzeba pomóc, zanim będziesz w stanie pomóc innym. Oczywiście na samym początku potrzebna jest Twoja konstatacja, czy potrzebujesz w ogóle pomocy.
@
@Kuba Orlik
Tak, komizm tego ujęcia bazuje na dwuznaczności pojęcia "free".

Szczęśliwie jest to całkowity OT, więc nie musimy tego analizować.
@
@Kuba Orlik
NB Istotą TePeWu jest właśnie wprowadzenie firewalla, zabezpieczającego przed wrogim przejęciem.
@
@MiKlo:~/eu/pl/privacy$:idle: @Kuba Orlik

To jest bardzo ciekawy problem filozoficzny.
-- Abacki ma 35 lat, czyli zużył ~306 600 godzin, żeby dożyć do dzisiaj. I ma jakiś zestaw umiejek.
-- Babacka ma 35 lat, czyli zużyła ~306 600 godzin, żeby dożyć do dzisiaj. I ma jakiś (inny niż Abacki) zestaw umiejek.

Oboje zużyli tyle samo czasu życia, żeby dzisiaj przyjść do TePeWu i wykonać dwie różne prace po godzinie każda. Jak i w czym chcesz wycenić tę godzinę ich życia, żeby wykazać, że ma ona różną wartość?

Jeśli mielibyśmy się oprzeć na rzadkości zasobu (jak sugerujesz), to powiedzmy tak:
Średni oczekiwany czas życia w Polsce dla kobiet to ok. 82 lata, dla mężczyzn to ok. 75 lat. Czyli Abacki ma przed sobą jeszcze ok. 350 400 godzin, a Babacka ok. 411 700 godzin. Biorąc pod uwagę, ile każdemu z nich pozostało życia, godzina Abackiego równa się ok. 1,17 godziny Babackiej.

I nie ma tu znaczenia, na co każde z nich poświęciło dotychczasowy czas życia, ani co każde z nich w naszym hipotetycznym przykładzie będzie robić. :-)
@ @
@Kuba Orlik @MiKlo:~/eu/pl/privacy$:idle:

Ok, a teraz będzie empirycznie: tysiące ludzi na świecie poświęca dobrowolnie czas na wykonywanie pracy bez rekompensaty. I są to często prace o wysokim stopniu profesjonalizmu. Jak chcesz przykłady z powołanej przez Ciebie dziedziny, to te dwa linki mogą być przydatne:
https://www.kiathess.gr/en/about-us/declaration -- i tam i w Atenach byłem regularnym pacjentem. Dodatkowo mają umowy z lekarzami-specjalistami, którzy przydzielają pewną ilość slotów przyjęć w swoich prywatnych praktykach dla "pacjentów solidarnościowych". Nigdzie indziej nie miałem tak gruntownie i nowocześnie przebadanego wzroku i dobranych soczewek. Nawet w wysokopłatnym programie LuxMedu.

No i oczywiście https://en.wikipedia.org/wiki/M%C3%A9decins_Sans_Fronti%C3%A8res jako bardziej mainstreamowy przykład.

Ostatecznie wszystko sprowadza się do przyjęcia jednej ze strategii:
-- chcę uzyskać maksymalną możliwą korzyść materialną z następnej godziny mojego życia
albo
-- ustalam sobie poziom korzyści materialnych, jaki uznaje za niezbędny, a powyżej niego dysponuję swoim czasem na cele niedochodowe.

Tak naprawdę, to większość ludzi stosuje drugą strategię. Z tym że niedochodowe cele, na jakie przeznaczają "nadwyżkę" czasu, zwykle obejmują rozrywki różnego rodzaju.
@ @
@Kuba Orlik @MiKlo:~/eu/pl/privacy$:idle:

CTP nie ma być ani rozwiązaniem masowym, ani (a już szczególnie nie w tej wersji) rozwiązaniem kompletnym. Jest przeznaczone dla tych, którzy chcą wyjść poza paradygmat rynkowy.
@ @
@MiKlo:~/eu/pl/privacy$:idle: @Kuba Orlik

Nie, na to pytanie nie odpowiedziałem. :-)

Przede wszystkim, założenie TePeWu jest takie, że (docelowo) potrzeby materialne osób są zaspokajane jak najbardziej równomiernie (w ramach dostępnych środków i z uwzględnieniem potrzeb szczególnych, np. osób niepełnosprawnych). Krzywa dojścia do tego będzie zapewne asymptotyczna, ale na pewno nie jest to oparte na ekwiwalencie za wykonaną pracę (chyba że społeczność tak zadecyduje). Pełny opis tego, jak ma (modelowo) funkcjonować TePeWu znajdziesz tutaj: https://wiki.wprzemianie.pl/pl/tepewu/spolecznosc

Po drugie, nie planujemy zastąpić kapitalizmu. :-) Planujemy stworzyć strefę wolną od kapitalizmu, w której będą mogły funkcjonować osoby, dla których kapitalizm nie jest środowiskiem przyjaznym do życia.
@ @
Rozrywka i hobby to w ogóle są konstrukty kapitalizmu, paliatywne metody na poczucie bezsensu wykonywanej wyalienowanej pracy. Podeprę sie tu swoim artykułem onegdaj napisanym: https://petros.wprzemianie.pl/2020/05/17/moj-stary-to-fanatyk-wedkarstwa/

Nie przyjmuję tu stanowiska oceniającego: jest jak jest -- większość ludzi regeneruje się, konsumując rozrywki serwowane im przez przemysł. Istnieje jednak grupa osób, które regenerują się w innym rodzaju działalności. Dla jednych to działa, dla innych nie. Mnie najbardziej interesują osoby na granicy tych grup, które mogą potrzebować jakiegoś minimalnego bodźca, żeby przejść do grupy "społeczników".
@MiKlo:~/eu/pl/privacy$:idle: @Kuba Orlik
Istotą TePeWu nie jest wymiana świadczeń. CTP jest przejściowym narzędziem, które może pomóc rozliczać działalność zewnętrznych wolontariuszy. Ale nie jest elementem wewnętrznego ekosystemu TePeWu.

Z prawnego punktu widzenia TePeWu może (o ile założyciele nie zadecydują inaczej) być stowarzyszeniem, prowadzącym działalność gospodarczą i odpłatną działalność pożytku publicznego, oraz przyjmującym dotacja i darowizny (w tym w postaci pracy wolontariuszy).

Pozostająca po pokryciu kosztów działalności nadwyżka będzie redystrybuowana zgodnie ze statutem i decyzjami członków stowarzyszenia. Wszystko absolutnie legalnie i przejrzyście.
@ @
@MiKlo:~/eu/pl/privacy$:idle: Dokładnie tak. Poczucie/ocena alienacji danej pracy będzie różne u różnych osób. Pisałem o tym w artykule. Z jednej strony mamy różnice interesów. Moją pracę w fabryce mogę odbierać jako wyalienowana i bezsensowną, podczas gdy właściciel fabryki uważa ją za bardzo zintegrowaną (z jego dążeniem do zysków) Jeśli jest to w dodatku fabryka kondomów, to zewnętrzni obserwatorzy także mogą się znacząco różnić w jej ocenie. Zapraszam Cię do lektury mojego artykułu, tam jest to dość wielostronnie zanalizowane.
Spoiler: nie, nie ma jednego zobiektywizowanego kryterium. Każdy szuka właściwego sobie punktu na mapie.

Anegdotka: moja starsza siostra ogłosiła kiedyś na obiedzie rodzinnym (mając już koło 40 lat), że wreszcie znalazła sens w życiu. Została księgową. I do emerytury była szczęśliwą i spełnioną księgową.
@

This website uses cookies to recognize revisiting and logged in users. You accept the usage of these cookies by continue browsing this website.